Bądź na bieżąco – informator branżowy
Zapisz się na newsletter TRUCK Biznes i otrzymuj najnowsze informacje z branży oraz premierowe, bezpłatne e-wydania czasopisma TRUCK Biznes.

Polski transport drogowy przez lata był jednym z największych beneficjentów europejskiej integracji gospodarczej. Rodzime firmy przewozowe zbudowały silną pozycję na rynku międzynarodowym, inwestowały w nowoczesne zestawy, rozwijały zaplecze operacyjne i przejmowały coraz większą część przewozów realizowanych pomiędzy krajami Unii Europejskiej. Przez długi czas przewagą polskich przewoźników była elastyczność, przedsiębiorczość, dobra organizacja pracy i zdolność do działania w bardzo konkurencyjnym otoczeniu.
Dzisiaj ta sama branża znajduje się w jednym z najtrudniejszych momentów ostatnich lat. Nie chodzi wyłącznie o liczbę firm, które zawieszają lub kończą działalność. W każdej gospodarce przedsiębiorstwa powstają i znikają. Sama rotacja nie jest jeszcze dowodem kryzysu. Problem zaczyna się wtedy, gdy coraz większa część rynku nie zamyka działalności dlatego, że popełniła błąd biznesowy, lecz dlatego, że przez wiele miesięcy funkcjonowała przy stawkach, które nie pokrywały realnych kosztów operacyjnych.
Kryzys widoczny jest powoli
Transport jest branżą, w której kryzys bardzo długo może być niewidoczny dla zleceniodawcy. Towar nadal jedzie. Samochód nadal podstawia się pod rampę. Spedytor nadal znajduje przewoźnika. Klient może więc odnieść wrażenie, że skoro nie ma problemu z zamówieniem transportu, to problemu w branży nie ma. To jednak uproszczenie. W transporcie najpierw psuje się rentowność, później płynność finansowa, następnie zdolność inwestycyjna, a dopiero na końcu dostępność usługi. Brak natychmiastowego niedoboru ciężarówek nie oznacza dobrej kondycji sektora.
Obecne trudności są wynikiem kilku procesów, które nałożyły się na siebie w tym samym czasie. Pierwszym z nich jest osłabienie gospodarki europejskiej. Szczególnie istotna jest sytuacja Niemiec, które pozostają najważniejszym partnerem handlowym Polski i jednym z kluczowych kierunków dla transportu międzynarodowego. Słabsza produkcja przemysłowa, ograniczone zamówienia, spadek aktywności w przemyśle i mniejsza dynamika konsumpcji bezpośrednio przekładają się na liczbę ładunków dostępnych na rynku.

W normalnych warunkach mniejszy popyt powinien prowadzić do ograniczenia podaży. Transport drogowy działa jednak inaczej. Przewoźnik ma leasingi, kierowców, ubezpieczenia, bazy, serwis, systemy, karty paliwowe, opłaty drogowe i zobowiązania wobec dostawców. Ciężarówka, która stoi, również generuje koszt. Dlatego wiele firm decyduje się realizować przewozy przy bardzo niskiej marży, a czasami nawet poniżej progu pełnej opłacalności, licząc na poprawę rynku w kolejnych miesiącach.
Tak powstaje wojna cenowa. Nie zawsze wynika ona z agresywnej strategii sprzedażowej. Często jest skutkiem walki o przetrwanie i utrzymanie płynności. Przewoźnik przyjmuje zlecenie nie dlatego, że jest ono biznesowo atrakcyjne, ale dlatego, że musi utrzymać obrót, zapłacić raty leasingowe, wynagrodzenia, paliwo i zobowiązania publicznoprawne. W krótkim okresie taka strategia pozwala przeżyć. W długim okresie niszczy kapitał, flotę i odporność firmy.
Konieczne są klauzule
Największym problemem nie jest dziś sam spadek stawek, lecz oderwanie części stawek od rzeczywistych kosztów prowadzenia działalności. W ostatnich latach przewoźnicy musieli zmierzyć się ze wzrostem kosztów pracy, konsekwencjami Pakietu Mobilności, droższym finansowaniem, rosnącymi opłatami drogowymi, zmiennością cen paliw, inflacją kosztów serwisowych i presją administracyjną. Każdy z tych czynników osobno byłby wyzwaniem. Występując jednocześnie, tworzą presję, której wiele firm nie jest w stanie udźwignąć.
W tym miejscu szczególnego znaczenia nabierają dobrze skonstruowane umowy. Przez lata klauzule paliwowe były traktowane przez część rynku jako dodatek do kontraktu, element negocjacyjny albo rozwiązanie stosowane tylko przez większe firmy. Dzisiaj powinny być standardem. Co więcej, przewoźnicy powinni myśleć szerzej niż tylko o paliwie. Z kontraktów długoterminowych należy próbować wyciągać wszystkie koszty, na które przewoźnik nie ma realnego wpływu. Dotyczy to opłat drogowych, zmian kursów walut, kosztów wynikających z nowych regulacji, dodatkowych wymogów administracyjnych, zmian podatkowych i wszystkich elementów, które mogą istotnie wpłynąć na koszt wykonania usługi. (…)

Potrzebna chłodna diagnoza
Polski transport drogowy nie potrzebuje dziś alarmistycznych haseł. Potrzebuje chłodnej diagnozy i uczciwej rozmowy o rentowności. Liczba zamykanych firm jest tylko jednym z objawów. Prawdziwe pytanie brzmi, ile przedsiębiorstw nadal działa, ale już dziś funkcjonuje na granicy opłacalności. To właśnie tam rozgrywa się przyszłość branży.
Najbliższe miesiące pokażą, czy rynek potrafi wyciągnąć wnioski z obecnej sytuacji. Jeżeli przewoźnicy zaczną konsekwentnie zabezpieczać koszty, negocjować klauzule indeksacyjne, selekcjonować kontrakty i inwestować w kontrolę rentowności, branża ma szansę wyjść z kryzysu silniejsza. Jeżeli jednak nadal będzie dominować walka o wolumen za wszelką cenę, kolejne likwidacje firm nie będą zaskoczeniem, lecz logiczną konsekwencją modelu, który przestał działać.
Transport pozostaje krwiobiegiem gospodarki. Bez niego nie ma produkcji, handlu, eksportu ani sprawnych łańcuchów dostaw. Ale nawet najważniejszy sektor nie może przez lata funkcjonować bez marży. Dzisiaj polski przewoźnik nie walczy już tylko o kolejne zlecenie. Walczy o prawo do prowadzenia rentownego biznesu.
Autor: Mariusz Derdziak, ekspert branży transportowej, Business Partner Poland ANDAMUR
Fragment artykułu z nr 3/2026 Truck Biznes, pobierz wydanie
Od 15 września 2026 r. przewozy towarów do Norwegii zostaną objęte obowiązkiem cyfrowego zgłaszania transportu i informacji o ładunku w [...]
Przewoźnicy z Serbii, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry oraz Macedonii Północnej zapowiadają od 14 września 2026 r. skoordynowane protesty na przejściach [...]
Związek Pracodawców ,, Transport i Logistyka Polska’’ sprzeciwia się rozwiązaniom zawartym w projekcie ustawy UD263. Organizacja wskazuje, że proponowane przepisy [...]
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała dwie kolejne umowy o dofinansowanie inwestycji drogowych z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, [...]
Przypominamy: od 1 września 2026 roku na Słowacji obowiązują zmienione przepisy ruchu drogowego. Dla przewoźników wykonujących transport ciężki szczególne znaczenie [...]
Holandia jest coraz bliżej uruchomienia testów 32-metrowych zestawów złożonych z ciągnika i dwóch pełnowymiarowych naczep. Pierwsze pojazdy mają wkrótce wyjechać [...]
W II kwartale 2026 r. europejski rynek transportu drogowego zderzył się ze skokowym wzrostem stawek. Najnowszy raport IRU, Upply i [...]
Od 1 września 2026 roku w Bawarii zaczną obowiązywać zreformowane zasady wydawania zezwoleń na przewozy wielkogabarytowe i ciężkie (GST). Nowe [...]
Rumunia wprowadziła właśnie przepisy ograniczające możliwość angażowania kierowców zawodowych w załadunek i rozładunek towarów. Nowe regulacje obowiązują od 24 lipca [...]
Deficyt kadr w drogowym transporcie towarowym coraz mniej zależy od koniunktury gospodarczej. Z najnowszego raportu Międzynarodowej Unii Transportu Drogowego (IRU) [...]
Holenderski system opłat drogowych dla ciężarówek dopiero wystartował, a przewoźnicy już muszą przygotować się na kolejną zmianę. Od 1 stycznia [...]
Władze Tyrolu ogłosiły oficjalny kalendarz dozowania ruchu ciężarowego na przejściu granicznym Kufstein-Kiefersfelden na pierwszy kwartał 2027 roku. Przewoźnicy obsługujący trasy [...]
Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!