#ad

Niepokój w branży TSL. Cena diesla w górę, przewoźnicy pod kreską  

Niepokój w branży TSL. Cena diesla w górę, przewoźnicy pod kreską  

Polska branża transportowa będąca liderem europejskiego rynku przewozów drogowych stanęła w obliczu kumulacji kryzysów, które mogą trwale zmienić układ sił w sektorze. Gwałtowny wzrost cen oleju napędowego w ostatnich dniach, w połączeniu z nowymi obciążeniami fiskalnymi i drogowymi, spycha rentowność tysięcy firm poniżej progu opłacalności.

Ostatnie siedem dni przyniosło na polskich stacjach paliw skok cen, jakiego rynek nie widział od miesięcy. Według prognoz analityków rynku paliw oraz lokalnych odczytów cen z początku marca 2026 r., średnia cena oleju napędowego (ON) zaczęła zbliżać się do poziomu 7,50-7,55 zł/l, przy czym w wielu regionach ceny detaliczne przekraczały już 7,55 zł/l. Na stacjach przy autostradach i w segmentach premium cena diesla miejscami przekroczyła lub niebezpiecznie zbliżyła się do psychologicznej bariery 8,00 zł/l.

Spekulacja na rynku paliw?

Przyczyną tej sytuacji jest nie tylko napięta sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie, wpływająca na światowe notowania ropy Brent, ale także gwałtowny wzrost cen hurtowych paliw w Polsce.

– Ceny paliw się zmieniają ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie. Nie jesteśmy zaskoczeni tym, że ta sytuacja ma miejsce, bo wojna w miejscach, które są newralgiczne dla wydobycia i transportu ropy musi generować zmiany. Mamy jednak inne pytania: skoro mamy zapasy surowca, skoro nie ma zagrożeń dla jego transportu, to dlaczego ceny rosną już tak szybko? Czemu podnoszone są ceny hurtowe, gdy sprzedawany jest jeszcze surowiec nie kupowany po wyższych cenach. Czy to nie działanie spekulacyjne? Dla porównania – ceny paliwa także wzrosły w innych krajach. Jednak to w Polsce dzieje się to bardzo dynamicznie – mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.

Coraz więcej kosztów

Od początku 2026 roku cena ekodiesla w polskich rafineriach wzrosła o ponad 1 600 zł za metr sześcienny, co oznacza wzrost z poziomów około 4,5 tys. zł/m³ na początku roku do ponad 6 tys. zł/m³ na początku marca. Dynamika wzrostu była przy tym wyraźnie wyższa niż w przypadku benzyny 95.

Dla firm transportowych paliwo stanowi średnio 35–45% całkowitych kosztów operacyjnych. Obecne podwyżki nie występują jednak w próżni. Branża TSL od lutego br. mierzy się z nowym taryfikatorem systemu e-TOLL, który przyniósł wzrost stawek za przejazdy autostradami i drogami ekspresowymi – w zależności od kategorii pojazdu i klasy emisji – nawet o około 40%. Dodatkowo sieć dróg płatnych powiększyła się o kolejne około 645 km, co bezpośrednio uderzyło w wielu lokalnych przewoźników.

Przyspieszona konsolidacja

Eksperci wskazują, że rynek transportowy w 2026 roku może wejść w fazę przyspieszonej konsolidacji. Największe szanse na przetrwanie mają podmioty, które:
● Zastosowały klauzule paliwowe (diesel floater) w kontraktach długoterminowych, co pozwala na automatyczną korektę stawek frachtu.

● Zainwestowały w nowoczesną flotę o niskiej emisji CO₂, co pozwala na redukcję opłat drogowych w nowym systemie klasyfikacji Euro.

●  Wdrożyły zaawansowane systemy telematyczne, pozwalające na optymalizację tras i redukcję pustych przebiegów.

Mimo to, spadek masy przewożonych ładunków – według danych statystycznych sięgający w ostatnich okresach około 13% rok do roku – sugeruje, że popyt na usługi transportowe w Europie wyraźnie się chłodzi. To z kolei utrudnia przewoźnikom przerzucenie rosnących kosztów na załadowców.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!