#ad

Krótsze terminy płatności. Grupa Berto apeluje o przebudzenie branży

Krótsze terminy płatności. Grupa Berto apeluje o przebudzenie branży

– Firmy transportowe w Polsce upadają nie z powodu braku zleceń, ale sposobu, w jaki są one rozliczane. Płynność finansowa ciągnie przewoźników drogowych w dół. Dziś, w dobie zawirowań geopolitycznych stała się największym czynnikiem ryzyka i pogarsza się z miesiąca na miesiąc. Przy średnich terminach płatności na poziomie od 4 do 6 tygodni, wielu przewoźników już dzisiaj nie stać na ponoszenie bieżących kosztów operacyjnych. Tak nie musi być - przekonuje Grupa Berto, ekspert w realizacji projektów logistycznych dla FMCG i farmacji. Krótsze, przewidywalne terminy płatności powinny być standardem, bo są elementem stabilności całego łańcucha dostaw, a nie wyjątkiem od reguły. Czas na przebudzenie branży TSL - apelujeą eksperci z Berto.

Najdłuższe płatności

Z raportu Faktura.pl podsumowującego sytuację w płatnościach w 2025 roku wynika, że sektor usług transportowo-logistycznych ma obecnie najdłuższe terminy płatności w całej gospodarce. Wynoszą one średnio od 21 do nawet powyżej 42 dni, przy średniej w gospodarce 13,7 dnia dla ogółu przedsiębiorstw. Co istotne, mimo relatywnie dobrej koniunktury gospodarczej, terminy te nie ulegają skróceniu. W części obszarów usług transportowo-logistycznych uległy wręcz wydłużeniu.

– Wydłużanie się terminów płatności pokazuje, że mamy do czynienia nie z przejściowym zjawiskiem, ale z utrwaloną praktyką rynkową – mówi Mirosław Andrzejewski, wiceprezes zarządu Berto KM Trans. – Model rozliczania funkcjonujący w branży TSL od lat opiera się na odroczonych płatnościach. W praktyce oznacza to, że pomiędzy czasem wykonania usługi

a otrzymaniem wynagrodzenia powstaje duża luka finansowa, którą musi pokryć przewoźnik. To właśnie ona w największym stopniu obciąża dziś małe i średnie firmy transportowe.

Utrata płynności

Ta luka finansowa powoduje utratę płynności finansowej i wpływa bezpośrednio na koszty operacyjne tj. paliwo, wynagrodzenia kierowców, leasing, utrzymanie floty. Przewoźnik musi te koszty ponosić, bo nie podlegają odroczeniu, a jego przychód w wielu przypadkach jest odsunięty w czasie o kilka tygodni, o ile nie pochłaniają go koszty pożyczek czy kredytów zaciągniętych na pokrycie kosztów stałych.

– W tym modelu przewoźnik nie tylko realizuje usługę, ale też ją kredytuje – komentuje Ellina Lolis, dyrektor generalny Berto Polska. – Przy obecnych kosztach i zmienności rynku to przestaje być neutralne, gdyż zaczyna bezpośrednio wpływać na stabilność firmy, a nie musi tak być – czas na przebudzenie branży TSL i powiedzenie stop takim praktykom – dodaje Ellina Lolis.

Płynność warunkiem rozwoju

W warunkach rosnących kosztów paliwa i wysokiej zmienności rynku, finansowanie operacji przez kilka tygodni staje się dla wielu firm transportowych realnym ograniczeniem rozwoju, a niekiedy warunkiem przetrwania. Brak płynności nie przekłada się wyłącznie na problemy księgowe. Oznacza ograniczenie zdolności do realizacji kolejnych zleceń, presję na wynagrodzenia kierowców, odsuwanie decyzji inwestycyjnych i rosnące uzależnienie od finansowania zewnętrznego.

– To jest moment, w którym warunki płatności zaczynają wpływać na jakość operacji transportowych, nie tylko na jej wynik finansowy. Tutaj trzeba powiedzieć stop i przyjrzeć się otoczeniu biznesowemu z jakim współpracuje dana firma transportowa. Chociaż trend opóźniania płatności jest zauważalny, to nie wszyscy stosują te same praktyki. Warto poszukać solidnego zleceniodawcy – podkreśla Mirosław Andrzejewski z Berto KM Trans.

Bez płynności nie ma współpracy

Zdaniem przedstawicieli Grupy Berto, coraz większa część rynku zaczyna postrzegać termin płatności jako jeden z kluczowych parametrów współpracy – obok ceny i dostępności zasobów.

– Przewoźnicy mają pełne prawo oczekiwać krótszych terminów płatności. To nie jest postulat, tylko naturalny element równowagi w relacji biznesowej – podkreśla wiceprezes Berto KM Trans.

W warunkach, w których branża transportowa mierzy się z rosnącą presją kosztową i operacyjną, płynność finansowa przestaje być indywidualnym problemem pojedynczych firm. Staje się elementem, który wpływa na funkcjonowanie całego łańcucha dostaw. Coraz częściej to właśnie sposób rozliczeń decyduje o tym, czy współpraca jest stabilna i długofalowa, czy wymaga ciągłego zarządzania ryzykiem. Już czas na przebudzenie i unormowanie płatności w transporcie drogowym towarów.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!