Bądź na bieżąco – informator branżowy
Zapisz się na newsletter TRUCK Biznes i otrzymuj najnowsze informacje z branży oraz premierowe, bezpłatne e-wydania czasopisma TRUCK Biznes.

Większość przewoźników w Polsce nie negocjuje kontraktów, tylko je podpisuje – również jeśli zawierają skrajnie niesprawiedliwe, a nawet nielegalne zapisy. Z opublikowanej 17 czerwca br. przez Związek Pracodawców Transport i Logistyka Polska (TLP) ankiety wynika, że praktyki stosowane przez zleceniodawców coraz częściej przypominają ekonomiczny dyktat niż partnerską współpracę.
– Wyniki ankiety pokazują brutalną prawdę: polska branża transportowa coraz częściej funkcjonuje w warunkach gospodarczej przemocy, gdzie przewoźnik – zamiast być partnerem – staje się stroną podporządkowaną, bez realnego wpływu na warunki współpracy. To nie jest już nierównowaga – to systemowe nadużycie, które niszczy fundamenty rynku i bezpieczeństwo całego łańcucha dostaw – komentuje Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska.
W badaniu udział wzięły firmy z całej Polski, realizujące przewozy krajowe i międzynarodowe. Wyniki są alarmujące:
Umowy krzywdzące – aż 95% firm nie ma złudzeń
95% ankietowanych wskazuje, że treść umów lub zleceń przewozowych zawiera zapisy jawnie niekorzystne lub krzywdzące dla przewoźnika. Mowa m.in. o nierównym rozłożeniu obowiązków, odpowiedzialności czy kar, a także o pomijaniu interesu przewoźnika w całym procesie współpracy.
– Nie akceptujesz warunków zlecenia, wypadasz z gry, a towar zawiezie ktoś inny – to rzeczywistość, w której funkcjonuje dziś większość firm transportowych. Na dodatek rynkową przewagę naszych kontrahentów wzmacnia długotrwały, 2-letni, kryzys na rynku przewozów drogowych w Europie – komentuje Maciej Wroński.
Brak negocjacji – 88% podpisuje umowy „z automatu”
Aż 88% firm deklaruje, że nie ma realnego wpływu na treść kontraktu. Dokumenty są jednostronne, przesyłane przez zleceniodawców i traktowane jako „niepodlegające negocjacji”. To oznacza, że przewoźnik nie ma szansy zadbać o własne bezpieczeństwo biznesowe – musi podpisać, by „nie stracić zlecenia”.
Dodatkowe obowiązki – 74% firm musi robić więcej, za darmo
– Trzy czwarte ankietowanych przewoźników wskazuje, że przewoźnicy i ich kierowcy są obciążani dodatkowymi obowiązkami, wykraczającymi poza usługę transportu: załadunkiem, rozładunkiem, czy obsługą należącego do kontrahenta wózka widłowego – mówi Beata Gorczyca, dyrektor ds. komunikacji Transport i Logistyka Polska. – Co gorsza bez dodatkowej zapłaty, odpowiedniego przeszkolenia czy zabezpieczenia ryzyka. Zleceniodawcy przerzucają odpowiedzialność, a przewoźnik traci czas, zasoby i pieniądze – dodaje.
Kary za wszystko – nawet za cudze błędy
Ponad 56% firm potwierdza, że w umowach występują kary umowne nakładane za każde opóźnienie, nawet jeśli wynika ono z winy klienta, warunków na drodze, przestoju w załadunku czy sytuacji losowej (np. awarii, wypadku czy kontroli granicznej). To oznacza, że przewoźnik może być ukarany nawet wtedy, gdy zrobił wszystko zgodnie z umową i przepisami.
Kary przekraczające wartość zlecenia – groźba bankructwa
– Ponad 60% firm spotkało się z zapisami o karach umownych przekraczających wartość zlecenia. A to znaczy, że przewoźnik może nie tylko nie otrzymać wynagrodzenia za wykonaną usługę, ale także zostanie zmuszony do dołożenia do tej usługi zapłaty dodatkowej kwoty na rzecz swojego kontrahenta. W skrajnych przypadkach jedna nieprzewidziana sytuacja może zniszczyć małą firmę, zwłaszcza przy niewielkich marżach i rosnących kosztach. – tłumaczy Maciej Wroński.
Brak odpowiedzialności zleceniodawców – 46% firm doświadcza tego regularnie
Prawie połowa przewoźników ma do czynienia z sytuacją, w której nadawca, załadowca lub odbiorca, nie ponoszą odpowiedzialności za błędy i zaniedbania, które wywołały szkody po stronie przewoźnika. Kontrahenci przewoźników nie ponoszą także odpowiedzialności za naruszenia zasad i warunków przewozu drogowego, do których doszło z ich winy. W efekcie cała odpowiedzialność za transport, dokumentację, czas, skutki opóźnień oraz za ewentualne naruszenia spada na jedną stronę – przewoźnika.
Kto odpowiada za tę sytuację?
Na pytanie o przyczyny tej patologii przewoźnicy nie mają wątpliwości:
• 59% wskazuje zleceniodawców, którzy wykorzystują swoją przewagę rynkową i presję czasu;
• 38% twierdzi, że odpowiedzialność leży po obu stronach, ale wynika to z braku realnej alternatywy;
• tylko 2% respondentów sądzi, że winni są sami przewoźnicy – ci, którzy godzą się na wszystko „byle jechać”.
Zarówno TLP, jak i eksperci branżowi ostrzegają, że obecna sytuacja prowadzi do głębokich naruszeń prawa oraz degeneracji całej branży transportowej. Konsekwencje są poważne:
• Zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego z powodu nacisku na naruszanie przepisów o czasie pracy kierowców.
• Obchodzenie przepisów prawa pracy i wynagrodzeń przez nielegalne praktyki i zaniżanie kosztów.
• Upadłość firm, które nie są w stanie udźwignąć ryzyk wynikających z jednostronnych zapisów kontraktowych lub sprostać nieuczciwej konkurencji.
• Zepsuty rynek – gdzie najważniejsze staje się uległość wobec silniejszego a nie rzetelność.
– Nie mamy już do czynienia z „twardym biznesem”. To czysta przemoc gospodarcza, która dotyka setek tysięcy kierowców i przedsiębiorców. Branża, opinia publiczna i władze państwowe nie mogą już dłużej milczeć i udawać, że nic się nie dzieje. Czas na przeciwdziałanie tej patologii – apeluje Maciej Wroński.
Związek Transport i Logistyka Polska zapowiada: przekazanie wyników badania do dyspozycji władz publicznych oraz do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, a także do organizacji międzynarodowych monitorujących standardy pracy i konkurencji.
TLP spróbuje także stworzyć pozytywne standardy, zachęcając do ich stosowania kontrahentów przewoźników. Nadawcy mogliby wykorzystywać je zarówno do budowania swojego pozytywnego wizerunku, jak do budowania swojej przewagi konkurencyjnej.
W ostatnich tygodniach napięcia geopolityczne ponownie rozgrzały rynek ropy. Jak jednak podkreśla analityk rynku paliw E-petrol.pl, w doniesieniach dominuje czynnik [...]
Od 1 lutego 2026 roku przedsiębiorcy transportowi w Polsce muszą liczyć się ze znaczącym wzrostem kosztów korzystania z infrastruktury drogowej. [...]
W obliczu demograficznej bomby zegarowej i pogłębiającego się deficytu kadr, branża transportowa staje przed największym wyzwaniem od lat. Organizacjia Truckers [...]
Branża transportowa może częściowo odetchnąć z ulgą. Po ponad tygodniu intensywnych prac naprawczych, tunel Brentenberg na austriackiej autostradzie A10 (Tauern [...]
Kierowcy i przewoźnicy planujący trasy przez Austrię muszą przygotować się na spore utrudnienia. Już od 10 stycznia 2026 roku na [...]
Początek 2026 roku oznacza dla właścicieli firm transportowych zajmujących się przewozem opału środek najbardziej pracowitego okresu w kalendarzu. Polska produkuje [...]
W 2026 r. trasa A4 Katowice-Kraków wzbogaci się o dwa miejsca obsługi podróżnych (MOP). Prace budowlane rozpoczęte w sierpniu 2025 [...]
Europa stoi w obliczu jednego z największych kryzysów kadrowych w historii transportu drogowego. Według danych Międzynarodowej Unii Transportu Drogowego (IRU) [...]
uż za kilka miesięcy wchodzi w życie przełomowa zmiana dla sektora transportu lekkiego. Od 1 lipca 2026 roku busy o [...]
Ministerstwo Infrastruktury zebrało opinie do nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów określające poziom stawek opłaty elektronicznej oraz odcinki dróg objęte systemem eTOLL. [...]
Polska idzie w ślady Niemiec, gdzie trwa obecnie około 6 tys. postępowań karnych, związanych z naruszeniem sankcji, nałożonych na Rosję [...]
Webfleet, rozwiązanie grupy Bridgestone do zarządzania flotą, świętuje serię znaczących nagród zdobytych w całej Europie, doceniających jego wiodącą pozycję w [...]
Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!