#ad

Dwudrożny Unimog w Krakowie

Dwudrożny Unimog w Krakowie

15 grudnia 2022 r. zajezdni tramwajowej Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w krakowskiej Nowej Hucie został przekazany Mercedes-Benz Unimog 423, który może poruszać się zarówno po drodze, jak i po torach.

Debiut miał wyjątkowy charakter: wraz z uzbrojonym w pług do odśnieżania Unimogiem z hali zajezdni wyjechał także zabytkowy skład wagonów BT1 i Lory, który tradycyjnie w okresie świątecznym będzie jeździł po Krakowie z choinkami i życzeniami. W tym roku jego „lokomotywą” będzie najnowszy nabytek MPK.

Unimog może przetaczać każdy rodzaj tramwajów należących do MPK, w tym najcięższego i najdłuższego „Krakowiaka”, który waży 60 ton. Drugim, bieżącym zadaniem pojazdu jest odśnieżanie. W związku z zimą, pług był pierwszym narzędziem, na którego zakup zdecydował się nabywca. Zadaniem pojazd będzie również utrzymywanie dróg i torowisk także w okresie letnim, dlatego MPK planuje zakup m.in. odkurzacza do oczyszczania torowisk.

– Na co dzień pasjonujemy się nowym taborem do przewożenia pasażerów, bo to jest istotą działalności MPK – mówi Mariusz Szałkowski, wiceprezes MPK SA. – Jednak bez odpowiedniego sprzętu do utrzymania infrastruktury, np. przy intensywnych opadach śniegu, nawet najnowocześniejsze pojazdy nie będą mogły wozić pasażerów, bo nie będą mogły do nich dotrzeć. Dlatego kupiliśmy nowy pojazd techniczny: Mercedesa-Benza Unimoga. To wielofunkcyjny nośnik narzędzi, na którym można zabudowywać różne urządzenia niezbędne do prawidłowego utrzymania infrastruktury sieciowej i torowej. Poza torami Unimog jest normalną ciężarówką, ze wszystkimi funkcjami typowymi dla takiego pojazdu i dopuszczalną masą całkowitą 13,8 t oraz skrzynią, w której można przewozić np. piasek do posypywania torów. Produkcja wg zamówienia MPK trwała około pół roku, w tym samego podwozia ok. 3-4 miesięcy. Następnie bazowy pojazd trafił do partnera Mercedesa-Benza, firmy zabudowującej ZAGRO, której przedstawicielem w Polsce jest Fire-Max.

Unimog 423 napędzany jest czterocylindrowym silnikiem o mocy 231 KM zgodnym z Euro 6. Ma stały napęd na obie osie.

– Prowadzenie po torach zapewniają dwa skrętne wózki szynowe, które pełnią rolę prowadnic i umożliwiają np. pokonywanie łuków o promieniu 17-18 mimo zablokowanej kierownicy – wyjaśnia Piotr Mizerski z Fire-Max. – Jako nośnik narzędzi pojazd został wyposażony sprzęg do przetaczania tramwajów: przedni zderzak balastowy oraz tylną płytę balastową. Oprócz tego ma przystawki: przedni wał odbioru mocy, a także gniazda hydrauliczne z przodu, tyłu z boku, które umożliwiają podłączanie narzędzi zewnętrznych, w przypadku MPK jest to na początek pług ze zmienną geometrią, co pozwala ustawić lemiesz pod dowolnym kątem. Poza tym w przedniej części może być podłączona np. zamiatarka, kosiarka, system czyszczenia rowków szyn, a z tyłu np. posypywarka. Rozstaw kół 1435 mm został dopasowany do rozmiaru torów fabrycznie przez Mercedesa.

Dobrą widoczność zapewniają kierowcy nisko osadzone szyby: przednia i boczne oraz cztery kamery. Wszystkie szyby wykonano ze szkła odbijającego promienie słoneczne. Jednocześnie Unimog MPK został wyposażony w żółte światła ostrzegawcze na dachu oraz dzwonek tramwajowy, czego wymagała specyfika jego pracy.

– Szukaliśmy sprzętu, który by najlepiej odpowiadał naszym potrzebom i myślę, że dobrze wybraliśmy, bo Unimog jest pojazdem rozwojowym – podkreśla Mariusz Szałkowski. – Chcemy, żeby nam służył wiele lat. Doceniamy też bardzo dobrą współpracę z dealerem marki, firmą Mercedes-Benz Sosnowiec, a przede wszystkim terminową dostawę, o co nie jest dziś łatwo. Zgodnie z umową Unimog dotarł do nas do końca roku i zdążył akurat na pierwszy poważny atak zimy.

 

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!