#ad

60 dni. Tyle polscy przewoźnicy czekają na zapłatę faktury

60 dni. Tyle polscy przewoźnicy czekają na zapłatę faktury

Z badania Indeks Płatności Malcom Finance wynika, że na koniec 2025 roku polscy przewoźnicy czekali na zapłatę faktur średnio 62 dni. W tym okresie średnio 53 dni wynosił termin płatności, a kolejne 9 dni stanowiło opóźnienie. Rok wcześniej było znacznie gorzej, w Q4/2024, łączny czas oczekiwania wynosił 81 dni. Średnie opóźnienie po terminie spadło z 21 do 9 dni, czyli o ponad połowę.

– Choć wyniki poprawiły się zarówno kwartalnie, jak i rok do roku, przewoźnicy nadal czekają na zapłatę około 60 dni. Dlatego faktoring pozostaje kluczowym narzędziem – pomaga przetrwać okres oczekiwania na płatność i stabilizuje płynność finansową – wskazuje Jaroslav Ton, CEO Malcom Finance. Indeks Płatności w transporcie drogowym to wskaźnik kondycji całego sektora. Gdy przewoźnik czeka na zapłatę faktury tygodniami wpływa to nie tylko na jego płynność finansową, lecz także na zdolność do spłaty leasingów, wypłaty wynagrodzeń kierowcom i pozyskiwania nowych zleceń.

Polska, Czechy, Słowacja

Analitycy Malcom Finance przeanalizowali dane obejmujące ponad 300 tysięcy sfinansowanych przez firmę faktur wystawianych przez firmy transportowe w 19 krajach Europy. Raport podsumowuje wyniki za czwarty kwartał 2025 roku. Zawiera także porównania z wcześniejszymi okresami średniorocznymi oraz sytuacją na innych rynkach europejskich.

W Polsce średni termin płatności wyniósł 53 dni, jednak rzeczywiste płatności następowały średnio 9 dni po terminie. Najlepiej pod tym względem wypadają Czechy, gdzie średni termin płatności wyniósł 55 dni, a odbiorcy regulowali faktury średnio 2 dni po terminie. Na Słowacji w czwartym kwartale 2025 r. średni termin płatności wyniósł 53 dni, a średnie opóźnienie po terminie 4 dni.

W porównaniu z Q3/25 w Czechach średni termin płatności pozostał na poziomie 55 dni, natomiast opóźnienie po terminie skróciło się o 1 dzień. Na Słowacji zarówno termin płatności, jak i średni czas opóźnienia poprawiły się o 1 dzień. Z kolei w Polsce średni termin płatności wydłużył się o 1 dzień względem Q3/25, ale średnie opóźnienie skróciło się o 3 dni, co oznacza, że poprawa na koniec roku wynikała głównie z lepszej dyscypliny płatniczej po terminie.

Na tle Europy

Wśród 19 europejskich analizowanych rynków, Polska, Czechy i Słowacja pod względem średniej różnicy między terminem płatności a rzeczywistą datą zapłaty utrzymywały się w czwartym kwartale 2025 roku wśród krajów z najkrótszymi terminami płatności: Czechy zajęły 3. miejsce, a Słowacja 4. miejsce. Polska poprawiła swoją pozycję względem poprzedniego kwartału, jednak w ujęciu europejskim nadal pozostaje wyraźnie niżej, ponieważ na 12. miejscu.

– Długoterminowo monitorujemy średni termin płatności oraz średnią liczbę dni opóźnienia po terminie, czyli różnicę między uzgodnionym a rzeczywistym terminem zapłaty. Na podstawie zbioru 300 000 transakcji powstała baza ponad 90 000 odbiorców z całej UE, którą udostępniamy klientom oraz wykorzystujemy do weryfikacji wiarygodności ich partnerów handlowych. Dzięki temu mogą uniknąć sytuacji, w której kontrahent w ogóle nie zapłaci – mówi Jaroslav Ton.

Dodaje również perspektywę europejską: Na wielu rynkach Indeks Płatności Malcom pogorszył się względem poprzedniego kwartału – szczególnie we Francji, gdzie średnie opóźnienie po terminie wzrosło o 13 dni, oraz na Litwie, która pogorszyła się o 7 dni. Poprawa nastąpiła natomiast w krajach bałtyckich – Estonia skróciła średnie opóźnienie o 7 dni. Szwajcaria poprawiła wynik o 5 dni, a analizowana Polska o wspomniane 3 dni – podsumowuje Ton.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!