Bądź na bieżąco – informator branżowy
Zapisz się na newsletter TRUCK Biznes i otrzymuj najnowsze informacje z branży oraz premierowe, bezpłatne e-wydania czasopisma TRUCK Biznes.

Rok 2021 nie był łatwy, szczególnie dla branży motoryzacyjnej. O to jak wyglądała sprzedaż na rynku naczep specjalistycznych oraz czego możemy się spodziewać w przyszłym roku, pytamy Tomasza Bartoszewicza, prezesa zarządu PTM Polska.
W tym roku producenci muszą się zmagać z niecodzienną sytuacją. Z jednej strony mamy do czynienia z ogromnym popytem, z drugiej z zatorami logistycznymi, brakującymi komponentami i drożejącymi materiałami. Jak to wygląda z perspektywy firmy PTM Polska?
Rynek przyczep i naczep 2021 to ciągła zmiana. Na początku były braki komponentów i surowców, później wzrosty cen – niemal co tydzień od maja do września. Podczas wzrostów cen dostępność materiałów była lepsza, ale tylko w krótkich seriach przez 2–4 tygodnie produkcji i pod koniec roku nastąpiły kolejne zatory.
Mamy do czynienia z rekordowymi cenami na rynku. Wielu dostawców aut i naczep podjęła próby podniesienia cen na aktywnych umowach dostaw, ale nie wszyscy klienci to akceptowali i umowy były wypowiadane. My nie wykonaliśmy takiego kroku wobec żadnego klienta, chociaż była możliwość sprzedaży zmówionych pojazdów nawet o 15–20% drożej. Sytuacja rynkowa zweryfikowała, kto jest dostawcą fair play.
Niestety bieżąca sprzedaż to niższe ceny pojazdów zamówionych w I kwartale tego roku. Ceny na 2022 rok wzrosły o około 20–25% względem 2020.
Czy w tym roku długi czas oczekiwania na pojazdy to również problem naczep z ruchomymi podłogami? Jak mocno obecna sytuacja odbija się na segmencie pojazdów specjalistycznych?
Teoretycznie terminy nie są bardzo długie – to 4–6 miesięcy, co uważamy za normę, jednak problem dotyczy mniejszej produkcji. Fabryki, z którymi współpracujemy, analizują dostępność głównych komponentów i na podstawie prognozy dostaw budują portfel zamówień. Gdyby dostępność materiałów była lepsza, na pewno wolumeny na kolejne miesiące byłyby większe, a tym samym krótsze terminy dostaw. Mamy do czynienia z wymuszonym planowaniem produkcji na 50% mocy z racji braków, wynikających z łańcuchów dostaw.
Tegoroczne problemy to nie tylko długi czas oczekiwania, ale również wzrost cen produktów, nawet tych już zamówionych. Czy renegocjacje umów to w tych warunkach bezwzględna konieczność? Jak klienci reagują na podwyżki?
Wiele firm nie miała wyboru. Wzrosty cen przekroczyły kilkukrotnie marże na pojazdach. Nie ma racjonalnych argumentów za tym, żeby produkować pojazdy po to, by je sprzedać poniżej kosztów. Klienci różnie podchodzą do tej sytuacji, jedni ugodowo, inni agresywnie. Niemniej jest to trudna lekcja dla wszystkich.
Jeszcze przed pandemią mówiło się o nadchodzącym kryzysie. Teraz wszyscy z obawą patrzą na przyszły rok. Czy nie obawiacie się, że zamówione pojazdy nie zostaną odebrane?
Myślę, że wszyscy mamy obawy. Kolejny rok to wielka niewiadoma: ceny surowców, dostępność, pakiet mobilności, nowy ład, cena paliwa. Coraz więcej firm podpisuje zamówienia z klauzulą wycofania się w warunkach kryzysowych. Czas pokaże, czy będzie boom czy krach.
Jak będzie wyglądał przyszły rok?
To zależy od wielu czynników. Jeśli pandemia wyhamuje, a automotive i branża budowlana wróci na dobre tory, będzie dobrze. Należy dynamicznie reagować na cotygodniowe zmiany. W 2022 będziemy się starać powtórzyć wielkość sprzedaży z 2021 roku.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Katarzyna Dziewicka
Choć zimy w Polsce coraz częściej przypominają przedłużoną jesień, kilka dni mrozu i śniegu wystarczy, aby sparaliżować drogi i wystawić [...]
W obliczu demograficznej bomby zegarowej i pogłębiającego się deficytu kadr, branża transportowa staje przed największym wyzwaniem od lat. Organizacjia Truckers [...]
Kierowcy i przewoźnicy planujący trasy przez Austrię muszą przygotować się na spore utrudnienia. Już od 10 stycznia 2026 roku na [...]
Początek 2026 roku oznacza dla właścicieli firm transportowych zajmujących się przewozem opału środek najbardziej pracowitego okresu w kalendarzu. Polska produkuje [...]
uż za kilka miesięcy wchodzi w życie przełomowa zmiana dla sektora transportu lekkiego. Od 1 lipca 2026 roku busy o [...]
Ministerstwo Infrastruktury zebrało opinie do nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów określające poziom stawek opłaty elektronicznej oraz odcinki dróg objęte systemem eTOLL. [...]
System opłat e-TOLL rozrasta się. Od lutego 2026 roku obejmie już 5 869 km dróg krajowych. To o ok. 645 [...]
MAN rozwija swoją sieć serwisową o nowy obiekt firmy Bury Sp. z o.o. w Chęcinach koło Kielc. Choć ceremonia otwarcia [...]
Rozwiązanie DKV TMS umożliwia przedsiębiorstwom centralne zarządzanie zleceniami transportowymi, bieżące śledzenie tras oraz optymalizację wykorzystania zasobów: pojazdów, kierowców i naczep.
Podejście do zarządzania flotą przechodzi głęboką transformację: z operacyjnego centrum kosztów staje się strategicznym narzędziem biznesowym.
Czterech na dziesięciu przewoźników z Polski, Czech i Słowacji (40 proc.) uważa polskich zleceniodawców za najmniej wiarygodnych finansowo, a siedem [...]
Jak świadomie kalkulować wydatki za myto i jak technologia wspiera transport w zakresie wyznaczania alternatywnych lub darmowych odcinków dróg? Co [...]
Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!