#ad

Sytuacja wymaga różnych scenariuszy

Sytuacja wymaga różnych scenariuszy

Pandemia, lockdown i rynek pojazdów dostawczych. Jak kształtował się popyt na dostawczaki w minionym roku i jak zapowiada się w obecnym, pytamy Andrzeja Krawca, dyrektora sprzedaży Volkswagen Samochody Dostawcze.

Patrząc na wyniki sprzedaży samochodów dostawczych w 2020 r. można odnieść wrażenie, że pandemia miała minimalny wpływ na ten rynek – 14% spadku. Jak to wyglądało w rzeczywistości?

Pandemia miała bardzo duży wpływ na rynek, mimo tego że statystyki pokazują spadki na poziomie „tylko” 14%. Wielu producentów przez lockdown w Europie wstrzymało produkcję na kilka tygodni, co wymusiło przeorganizowanie planów i możliwości produkcyjnych. Punktem zwrotnym w minionym roku był okres wakacji, kiedy to rynek w Polsce zaczął nadrabiać straty. Spowodowane to było kumulacją dostaw pojazdów, których produkcja była wstrzymywana przez lockdown. Dodatkowo odnotowaliśmy wzrost zamówień oraz dostaw do branż, które ucierpiały najmniej, czyli branży budowlanej oraz logistyki miejsc (kurierzy). Należy również zaznaczyć, że tarcza finansowa zaproponowana przez rząd zwiększyła płynność finansową w wielu firmach, co przełożyło się na inwestycję m.in. w nowe samochody.

 

Jak pandemia wpłynęła na popyt na poszczególne rodzaje pojazdów dostawczych?

Najmniejsze straty odnotował furgon, a znaczące spadki to pojazdy zabudowywane do przewozu osób, co było naturalną konsekwencją lockdownu i mniejszego ruchu w transporcie pasażerskim (autobusy). Ale obserwujemy również trendy wzrostowe. W tym obszarze wymieniłbym przede wszystkim zainteresowanie kamperami. Restrykcje związane z przemieszczaniem się oraz okresowe zamykanie hoteli wpłynęło na to, że coraz więcej potencjalnych klientów zaczęło rozważać taką formułę spędzania wolnego czasu. Warto również wspomnieć, że w związku z interwencyjnym działaniami Rządu RP w obszarze służby zdrowia, można było odnotować wzrost zakupów samochodów pod ambulanse.

 

Czy napęd elektryczny ma szansę zdominować ten rynek?

Ofensywa elektromobilności na całym świecie jest już faktem i napędy elektryczne w lekkich samochodach dostawczych – podobnie jak w pojazdach osobowych – będą miały coraz szersze zastosowanie. Ten proces będzie z pewnością z roku na rok przyspieszał. Najbardziej będzie widoczny w tzw. dostawach ostatniej mili – przewozach kurierskich czy dostawach końcowych do mniejszych sklepów. Właśnie firmy z tych segmentów już teraz są najbardziej zainteresowane eksploatacją samochodów elektrycznych, które idealnie nadają się do tego typu operacji. Pojazdy elektryczne są ciche, nie emitują spalin, przez co bezpośrednio wpływają na komfort życia mieszkańców miast. Ponadto w większości miast mogą poruszać się pasami dla pojazdów uprzywilejowanych i autobusów oraz wjeżdżać do stref z ograniczeniami ekologicznymi, co znacznie skraca czas dostaw i wpływa na wygodę pracy kierowcy. Ich zasięg na jednym ładowaniu – zazwyczaj od ok. 100 do 200 km – jest idealnie dostosowany do potrzeb miejskiej logistyki, gdzie przebiegi dzienne wynoszą ok. 70 km. Zatem przy odpowiedniej organizacji dnia pracy takiego pojazdu, absolutnie nie ma zagrożenia, że jego ładowanie będzie dezorganizować działalność firmy.

 

Jak będzie wyglądała sprzedaż pojazdów dostawczych w latach 2021-2022?

Aktualnie, będąc w środku trzeciej fali pandemii, ciężko jest się do tego pytania odnieść. Na pewno naprawcze plany Unii Europejskiej będą stymulowały gospodarkę do wzrostu, co powinno wpłynąć na rynek pojazdów dostawczych. Szacujemy, iż w roku 2022 rynek ten powinien wrócić do poziomu z roku 2019, czyli sytuacji sprzed pandemii.

Zauważamy jednak, że teraz, w dynamicznie zmieniających się realiach rynkowych, otwieraniu się i zamykaniu wielu branż, zwłaszcza usługowych, małe i średnie przedsiębiorstwa poszukujące odpowiedniego dla nich samochodu dostawczego, stoją przed dużym wyzwaniem. Muszą działać elastyczniej niż do tej pory, szukając rozwiązań, dzięki którym możliwa będzie realizacja bieżących planów przy jednoczesnej dbałości o płynność finansową swojego biznesu. Sytuacja wymaga specjalnego przygotowania i uwzględnienia różnych scenariuszy. Volkswagen Samochody Dostawcze, wychodząc naprzeciw przedsiębiorcom i ich potrzebom, oferuje niezwykle atrakcyjne narzędzie finansowe pozwalające na użytkowanie odpowiedniego pojazdu. To Autonajem Volkswagen Samochody Dostawcze – leasing z niską i stałą miesięczną ratą oraz z pełną obsługą serwisową w jej cenie. Uruchomienie tego narzędzia nie wymaga od przedsiębiorcy żadnej opłaty wstępnej i ma opcję wymiany auta na nowe w ramach nowej umowy leasingowej lub jego wykupu po okresie użytkowania.

 

Dziękujemy za rozmowę.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!