Bądź na bieżąco – informator branżowy
Zapisz się na newsletter TRUCK Biznes i otrzymuj najnowsze informacje z branży oraz premierowe, bezpłatne e-wydania czasopisma TRUCK Biznes.

Targi 4Poland organizowane przez Volvo Trucks Polska wpisały się już w kalendarz branżowych wydarzeń. Jak powstały i się rozwijały oraz czego możemy się spodziewać w kolejnych latach, pytamy Piotra Wernera, product digital marketing managera w Volvo Trucks Poland.
Pierwsze targi 4Poland odbyły się cztery lata temu. Wówczas wydawało się, że taka formuła już w Polsce przygasa. Co skłoniło Volvo do organizacji takiej imprezy?
Pomysł na targi zrodził się z kampanii sprzedażowej 4Poland, która polegała na wsparciu sprzedaży podwozi i oferowaniu samochodów z polskim finansowaniem w złotówkach. Uwieńczeniem tej kampanii były pierwsze targi 4Poland. Dzisiaj można powiedzieć, że targi przerosły samą kampanię. I na pewno będziemy kontynuować ten projekt.
Ale rzeczywiście, w międzyczasie inne krajowe targi podupadły, z dużych, masowych imprez skurczyły się do bardzo małych rozmiarów, tracąc swoją rangę i popularność.
Jak targi ewoluowały na przestrzeni tych lat?
W cztery lata bardzo się rozrosły. Podczas pierwszej edycji mieliśmy 14 wystawców i dwa stanowiska Volvo, w tym roku było w sumie 59 stoisk. Podczas pierwszej edycji wystawiały się tylko firmy zabudowujące i Volvo, teraz klient, który odwiedził nasze targi mógł załatwić wszystko. Mógł porozmawiać o samochodzie i go kupić, ale również zapoznać się z ofertą firm zabudowujących, mieliśmy również szeroką ofertą naczep, wszystkich liczących się producentów ogumienia i telematyki, usługi finansowe i po raz pierwszy w tym roku była też firma spedycyjna DSV, więc przewoźnik mógł tutaj również zdobyć nowe kontrakty przewozowe.
Mimo pandemii udało się utrzymać tę formułę, dzięki czemu w tym roku mamy już 5. edycję. Targi wpisały się w kalendarz wydarzeń branżowych. Co przyciąga przewoźników i wystawców?
Klientów na pewno przyciąga kompleksowa oferta targów. Możliwość pozyskania nowych kontraktów, to kolejny argument za tym, że warto nas odwiedzić. Nie bez znaczenia jest też piknikowy klimat, który towarzyszy targom. Zapewniamy również atrakcje dla dzieci, więc klienci przybywają do nas całymi rodzinami. W tym roku podkreślaliśmy też naszą strategię, czyli promowaliśmy zdrowie i bezpieczeństwo. Zaprezentowaliśmy też nasze pojazdy elektryczne, które można było od razu wypróbować. Zapoznając się z branżą i zdobywając nowe kontakty, można skorzystać z okazji i zabrać znajomych i rodzinę na targi 4Poland i miło spędzić czas do wieczora. Co roku mamy też występ gwiazdy, tym razem był to zespół Kombi.
Targi bardzo się rozrosły na przestrzeni tych lat, a jak to wygląda pod względem liczby uczestników?
Podczas pierwszej edycji na parkingu mieliśmy cztery rzędy samochodów, teraz mieliśmy zapełnione cztery parkingi. Frekwencja w tym roku była rekordowa, 50% wyższa od tej sprzed roku, a wówczas również pobiliśmy pod tym względem rekord. Myślę, że zawdzięczamy ten sukces dobrej komunikacji. Z wyprzedzeniem informowaliśmy też naszych klientów o zmianie terminu. W tym roku po raz pierwszy targi odbyły się w czerwcu, wcześniej był to wrzesień, końcówka lata.
Teraz musimy to przeanalizować, jeżeli powodem większej frekwencji jest termin i to że otwieramy w ten sposób sezon transportowy, to być może następne edycje też zorganizujemy w czerwcu.
W jakim kierunku chcielibyście podążać z tym projektem? Jakie plany na kolejne lata?
Na pewno dużym wyzwaniem będzie pomieszczenie się z tą imprezą. Przy tegorocznej liczbie wystawców, już na Autodromie Jastrząb jest dość ciasno. Tuż przed targami mieliśmy jeszcze cztery firmy, które chciały dołączyć ze swoimi stoiskami, jednak wspólnie ustaliliśmy, że wrócimy do tematu w przyszłym roku.
A na pewno będziemy się rozrastać. Chcemy teraz pozyskać więcej wystawców wśród spedytorów, bo właśnie oni mogą przyciągnąć jeszcze więcej uczestników. Będziemy rozwijać też ofertę dla producentów i operatorów systemów ładowania pojazdów elektrycznych.
Targom 4Poland zawsze towarzyszy finał szkolenia Profesjonalni Kierowcy. Gdy ruszał ten projekt deficyt kierowców oceniano na 115 tys., czy dzisiaj w związku z wojną w Ukrainie sytuacja jeszcze się pogorszyła? Czy w dalszym ciągu jest dużo chętnych, którzy chcą wziąć udział w szkoleniu?
Bardzo trudno jest dzisiaj powiedzieć, jak duży jest teraz brak kierowców na rynku. Obecnie jest bardzo duża rotacja. Oczywiście część kierowców z Ukrainy wróciła do siebie, z drugiej strony w związku z pandemią i wzrostem cen, dużo Polaków wróciło do Polski. Mamy kierowców z Białorusi, których dotknęła też cała ta sytuacja. Widać więc, że na tym rynku bardzo dużo się zmienia. Oczywiście problem nadal jest i pewnie też dlatego zainteresowanie szkoleniami Profesjonalni Kierowcy jest bardzo duże. Na pewno zostaniemy ze szkoleniami w formie online, ponieważ one cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Każdorazowo bierze w nich udział około 80 osób. W tym wypadku nie jesteśmy już tak bardzo rygorystyczni i dopuszczamy do szkolenia również osoby, które aktualnie pracują. Borykamy się jednak z deficytem naszych instruktorów, a nie chcemy korzystać z usług zewnętrznych trenerów. To nas niestety ogranicza przy organizacji szkoleń praktycznych.
Zainteresowanie i frekwencję mamy dużą. Na tor Jastrząb nie przyjechała jedna osoba z 50 zarejestrowanych, więc to dobry wynik. Dostępne 50 miejsc rozeszło się w ciągu 5 dni. Na to szkolenie zgłosiło się 96 osób, musieliśmy więc wprowadzić ograniczenie, żeby dać szansę tym, którzy jeszcze nie uczestniczyli w naszych szkoleniach.
Czy na przestrzeni siedmiu lat, od kiedy jest realizowany projekt Profesjonalni Kierowcy, zmieniło się postrzeganie kierowcy zawodowego?
Myślę, że na pewno. Duża też w tym zasługa ambasadorki Volvo Truck, Iwony Blecharczyk i innych, którzy promują ten zawód. Coraz więcej takich osób pojawia się w przestrzeni publicznej, co pozwala inaczej spojrzeć na pracę, jaką wykonuje zawodowy kierowca. Kierowcy dzisiaj nie tylko przewożą towary z punktu A do B, ale również wożą ze sobą rowery, podczas pauzy zwiedzają i korzystają z życia w trasie. Tak zwany PR jest dzisiaj na pewno lepszy.
Czy można więc mieć nadzieję, że problem braku kierowców będzie coraz mniejszy?
Wszyscy mamy taką nadzieję. Proces ten będzie również wspomagał rozwój technologiczny. Samochody elektryczne są bardziej przyjazne dla kierowcy, więc będzie on mógł obsłużyć więcej ładunków niż do tej pory. Nie należy też zapominać o pojazdach autonomicznych. Chociaż na razie będą one operowały tyko na terenach zamkniętych, sprawią, że kierowcy będą mogli zamienić kopalnię czy teren budowy na autostradę.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała: Katarzyna Dziewicka
Więcej o targach 4Poland w czerwcowym wydaniu miesięcznika Truck & Van
Choć zimy w Polsce coraz częściej przypominają przedłużoną jesień, kilka dni mrozu i śniegu wystarczy, aby sparaliżować drogi i wystawić [...]
W obliczu demograficznej bomby zegarowej i pogłębiającego się deficytu kadr, branża transportowa staje przed największym wyzwaniem od lat. Organizacjia Truckers [...]
Kierowcy i przewoźnicy planujący trasy przez Austrię muszą przygotować się na spore utrudnienia. Już od 10 stycznia 2026 roku na [...]
Początek 2026 roku oznacza dla właścicieli firm transportowych zajmujących się przewozem opału środek najbardziej pracowitego okresu w kalendarzu. Polska produkuje [...]
uż za kilka miesięcy wchodzi w życie przełomowa zmiana dla sektora transportu lekkiego. Od 1 lipca 2026 roku busy o [...]
Ministerstwo Infrastruktury zebrało opinie do nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów określające poziom stawek opłaty elektronicznej oraz odcinki dróg objęte systemem eTOLL. [...]
System opłat e-TOLL rozrasta się. Od lutego 2026 roku obejmie już 5 869 km dróg krajowych. To o ok. 645 [...]
MAN rozwija swoją sieć serwisową o nowy obiekt firmy Bury Sp. z o.o. w Chęcinach koło Kielc. Choć ceremonia otwarcia [...]
Rozwiązanie DKV TMS umożliwia przedsiębiorstwom centralne zarządzanie zleceniami transportowymi, bieżące śledzenie tras oraz optymalizację wykorzystania zasobów: pojazdów, kierowców i naczep.
Podejście do zarządzania flotą przechodzi głęboką transformację: z operacyjnego centrum kosztów staje się strategicznym narzędziem biznesowym.
Czterech na dziesięciu przewoźników z Polski, Czech i Słowacji (40 proc.) uważa polskich zleceniodawców za najmniej wiarygodnych finansowo, a siedem [...]
Jak świadomie kalkulować wydatki za myto i jak technologia wspiera transport w zakresie wyznaczania alternatywnych lub darmowych odcinków dróg? Co [...]
Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!