#ad

Meiller Kipper: Przed nami rok stabilizacji i modernizacji procesów

Meiller Kipper: Przed nami rok stabilizacji i modernizacji procesów

Rynek naczep i przyczep samowyładowczych skurczył się w tym roku o 20%. O tym co może wpłynąć na wzrost sprzedaży wywrotek i kiedy należy się spodziewać wyraźnego odbicia na tym rynku, rozmawiamy z Krzysztofem Adamiukiem, prezesem zarządu Meiller Polska.

W tym roku rynek naczep i przyczep skurczył się wg danych PZPM o ponad 12%. Z czego wynika to spowolnienie? W jakim stopniu na rynek oddziaływały takie czynniki, jak problemy z komponentami wynikające jeszcze z konsekwencji pandemii, wzrost cen energii i wahania kursów walut w związku z wojną w Ukrainie oraz spowalniająca koniunktura? A może mniejszych wolumenów można upatrywać w czymś innym?

Spowolnienie wydaje się dotykać wszystkich segmentów rynku naczep. Niezaleczone problemy z łańcuchami dostaw, wzrost cen stali i konflikt na Ukrainie nie sprzyjają poprawie sytuacji. Dodatkowo rośnie niepewność inwestorów w związku z hamującym rynkiem mieszkaniowym i galopującą inflacją. Wszystkie te czynniki składają się na zmniejszenie zapotrzebowania inwestorów. Sytuacja jednakże wydaje się stabilizować. Mamy za sobą największe opóźnienia w dostawach pojazdów, co w przypadku ciągników siodłowych również miało wpływ na rynek naczep. Wyzwaniem będzie na pewno zakończenie wojny na Ukrainie i oczekiwane zwiększone zapotrzebowanie związane z odbudową tego kraju.

 

Jak wyglądała sprzedaż naczep i przyczep Meiller w tym roku. Czy i w jakim stopniu może jeszcze do końca roku zmienić się ten wynik?

W tym roku udało nam się wzmocnić naszą pozycję w naczepach wywrotkach, nasz udział rynkowy praktycznie się podwoił po pierwszym półroczu. Niestety brak terminów spowodował lekkie spadki w dalszej części roku. Do października dostarczyliśmy 98 szt. naczep wywrotek, co daje 4,78 % udziału rynkowego. Były to w większości naczepy stalowe i stalowe izolowane do przewozu asfaltu. Wracamy również do segmentu sprzedaży naczep wywrotek aluminiowych, które ponowienie są w naszej ofercie. Nasz wynik może jeszcze wzrosnąć do końca roku, ponieważ na tą chwilę mamy gotowe naczepy do natychmiastowego odbioru na naszym placu w Niepołomicach.

 

Rok 2022 to wydłużające się terminy dostaw, renegocjacje cen na podpisane już zamówienia i rezygnacje z odbioru zamówionych pojazdów. Jak to wyglądało w przypadku marki Meiller? Ile dzisiaj trzeba czekać na odbiór zamówienia?

Nie zdecydowaliśmy się na weryfikację cen już złożonych zamówień i przejęliśmy to obciążenie na siebie. Zaowocowało to zwiększonym zaufaniem do naszej marki i nomen omen przejęciem części klientów. Oczywiście w przypadku nowych zamówień musieliśmy dostosować ceny do nowych kosztów materiałowych.

Aktualne terminy dostaw zawierają się w zależności od produktu między 4 a 5 miesięcy. W szczególnych przypadkach, kiedy mamy potwierdzone podwozie z wcześniejszym terminem, możemy w trybie specjalnym zapewnić krótszy termin dostawy dostosowany do podwozia. Jednocześnie standardowe produkty jak naczepy wywrotki czy przyczepy do transportu kontenerów komunalnych staramy się mieć na stoku dostępne praktycznie od ręki.

 

W tym roku zarejestrowano o 20% mniej naczep wywrotek niż w roku ubiegłym? Kiedy należy się spodziewać odbicia w tym segmencie? Co mogłoby tu pomóc?

To bardzo trudne pytanie, nikt nie jest w tej chwili w stanie przewidzieć rozwoju sytuacji w najbliższych miesiącach. Na pewno zakończenie konfliktu na Ukrainie i stabilizacja w tym regionie wpłynie bardzo ożywiająco na sprzedaż w segmencie wywrotek, szczególnie, że wielu polskich przedsiębiorców deklaruje chęć udziału w odbudowie zniszczonej wojną Ukrainy.

Uwolnienie środków z KPO i innych środków unijnych na pewno ożywiłoby sytuację inwestycyjną w Polsce i co za tym idzie również duże inwestycje zarówno infrastrukturalne, jak i w budownictwie mieszkaniowym. Optymistyczne prognozy pozwalają oczekiwać pierwszych wzrostów w 2024 roku.

 

Jakie trendy można dzisiaj zaobserwować na rynku pojazdów specjalistycznych. Jakie pojazdy są teraz poszukiwane, a co traci na popularności?

Widzimy tendencję do coraz większej specjalizacji klientów. W naszej działalności odnotowujemy bardzo wyraźny wzrost segmentu samochodów hakowych i bramowych. Dodatkowo pojazdy te nie są wykorzystywane tylko w szeroko pomyślnej działalności komunalnej, ale również w coraz większym stopniu w przemyśle.

 

Wprawdzie ostatnie lata nauczyły nas, że trudno jest formułować jakiekolwiek prognozy, ale mimo to poproszę o szanse i zagrożenia, jakie niesie ze sobą rok 2023 na rynku naczep i przyczep.

To będzie bardzo trudny rok. Z jednej strony większość producentów pojazdów deklaruje praktycznie zamknięcie roku pod kątem nowych zamówień, z drugiej strony rynek hamuje.

Myślę, że będzie to rok stabilizacji i modernizacji procesów tak, żeby w możliwie dużym stopniu uniknąć problemów, które spotkały branżę w ostatnich latach. Zmniejszony popyt może być tutaj nomen omen czynnikiem wspomagającym. Jednocześnie zakończenie lub zaognienie konfliktu za naszą wschodnią granicą może diametralnie zmienić sytuację.

 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Katarzyna Dziewicka

 

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!