#ad

Kiedy zmiana dojrzeje, jest wprowadzana bardzo szybko

Kiedy zmiana dojrzeje, jest wprowadzana bardzo szybko

O wpływie pandemii na rynek pojazdów dostawczych, elektromobilności i prognozach na najbliższy rok rozmawiamy z Jerzym Kozińskim, dyrektorem rynku polskiego w Fiat Professional.

Patrząc na wyniki sprzedaży samochodów dostawczych w 2020 r. można odnieść wrażenie, że pandemia miała minimalny wpływ na ten rynek – 14% spadku. Jak to wyglądało w rzeczywistości?

Liczby nie kłamią i istotnie, patrząc na cały rynek, pandemia nie wywarła na nim tak silnego wpływu, jak na rynku samochodów osobowych. Jednakże 14% spadku sprzedaży to w rachunku każdej firmy motoryzacyjnej i firmy dealerskiej bardzo poważny ubytek przychodów – w wielu przypadkach właśnie wyznaczający różnicę między działalnością dochodowa, a przynosząca straty. Nie bagatelizowałbym więc tego spadku i uznałbym go za poważny problem.

Widać też zmianę struktury klientów: rosnący popyt ze strony branż, które nie ucierpiały podczas pandemii, a nawet zyskały impuls wzrostowy (jak firmy kurierskie, zajmujące się dostawami, firmy wynajmu) oraz zahamowane zakupy ze strony branż, które zostały zmuszone do ograniczania działalności (organizacja imprez, hotele, gastronomia).

 

Jak pandemia wpłynęła na popyt na poszczególne rodzaje (furgony, podwozia itp.) pojazdów dostawczych? Jakiego rodzaju rozwiązania cieszyły się największym powodzeniem (zabudowy)?

Następują tutaj pewne przesunięcia struktury zamówień, ale nie wiązałbym ich szczególnie z pandemią. Znacznie większy wpływ mają tu raczej istniejące lub projektowane rozwiązania legislacyjne. Zapowiadane wdrożenie wymogu posiadania tachografów w autach o dmc powyżej 2,4 tony (ostatecznie odroczone w czasie) wywarło większy wpływ na czasowe ograniczenie produkcji zabudów do transportu międzynarodowego niż pandemia. Podobnie, czasowy spadek udziału segmentu aut małych wiązałbym ze zmianą oferty producentów spowodowaną nowymi regulacjami emisji CO2. Nie widać raczej jakiegoś istotnego wpływu pandemii na kształtowanie struktury sprzedaży aut LCV.

 

Czy napędy elektryczne mają szansę zdominować ten rynek? W jakim czasie?

Jeśli regulacje prawne będą zmierzać w tym kierunku, w jakim zmierzają teraz, nie będzie chyba innej możliwości, niż stosowanie napędów elektrycznych. Nie mówimy tu wszakże, bo tego jeszcze nikt nie wie, jakiego rodzaju źródła energii będą najpowszechniej stosowane: czy będą to auta z bateriami litowo-jonowymi, czy z ogniwami paliwowymi, czy też wykorzystujące jeszcze inną technologię.

Natomiast trudno mi powiedzieć, w jakim czasie się to wydarzy. Są kraje, które forsują szybki rozwój transportu elektrycznego i go mocno wspierają, są takie, które stawiają na wolniejszą transformację. Bez wątpienia poważnymi barierami w szybkim rozwoju elektromobilności (jak to obecnie widzimy) są wysokie ceny pojazdów elektrycznych (jeśli nie uwzględniać subwencji rządowych), słaba infrastruktura stacji ładowania i wysoki koszt prądu w tych stacjach, czas życia baterii i problem ich utylizacji, czy też przyzwyczajenia i obawy wielu klientów. A z drugiej strony doświadczenie nas uczy, że kiedy zmiana już dojrzeje, to jest wprowadzana bardzo szybko.

 

Jak będzie wyglądała sprzedaż pojazdów dostawczych w tym roku? Prognozy i plany na 2021 i 2022 rok.

Początek roku 2021 jest dla samochodów dostawczych dobry, a sprzedaż wyższa niż w roku 2020. Pamiętajmy, że odnosimy się już (począwszy od marca) do sytuacji pierwszej fali pandemii w roku 2020, kiedy jednak lockdown był najgłębszy, a wiele fabryk motoryzacyjnych po prostu nie pracowało. Mam też obawy, że relatywnie wysoki popyt obecnie (spowodowany ciągle budowaniem czy dalszą rozbudową flot przez klientów z branż, dla których pandemia stworzyła szanse wzrostu) niedługo wygaśnie, a branże dotknięte przez pandemię nadal nie stworzą popytu na rynku. Dodatkowym niebezpieczeństwem dla rynku aut dostawczych jest mniejsze niż prognozowano tempo wzrostu GDP – oznacza to wolniejszy wzrost działalności gospodarczej i ograniczanie zakupów aut dostawczych. Obawiam się zatem, że pewien wzrost rynku zaobserwowany w pierwszym kwartale nie będzie kontynuowany w dalszej części roku, ani w roku 2022.

 

Dziękujemy za rozmowę.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!