#ad

Boom odkładany w czasie

Boom odkładany w czasie

– Dzisiaj na ciężkie samochody czeka się około 8 miesięcy. Spodziewamy się, że nierówność pomiędzy podażą a popytem będzie się pogłębiać. Nie jest to podyktowane, jakby można było się spodziewać, zwiększonym zapotrzebowaniem na transport, ale brakiem inwestycji w tabor w czasie pandemii – mówi Daniel Wolszczak, dyrektor generalny IVECO Poland.

IVECO posiada 18 zakładów produkcyjnych zlokalizowanych głównie w Europie, które stawiają czoła wyzwaniom związanym z przerwanymi łańcuchami dostaw spowodowanymi sytuacją globalną. Poprzedni rok był wyjątkowy pod względem produkcji i sprzedaży, ponieważ apetyt inwestycyjny skutecznie wyhamowała w pierwszym półroczu pandemia, za to teraz mamy do czynienia ze sporym wzrostem, który dodatkowo skomplikowały wyzwania związane z zakłóceniami w dostawie komponentów.

 

200% wzrost

W pierwszym półroczu rynek pojazdów użytkowych o dmc powyżej 3,49 t wzrósł w Europie o 38,4%, w tym samym czasie sprzedaż IVECO wzrosła o 52,7%, czyli przekroczyła trend rynkowy, powiększając swój udział do 10,4% (wzrost o 1 pp.). Podobną dynamikę wzrostu, jak cały rynek pojazdów użytkowych, zaliczył w tym okresie segment ciężki (o dmc powyżej 16 t) – 37,6%. Iveco plasuje się tutaj na siódmej pozycji z 47,4% wzrostem i 8-procentowym udziałem.

– Rynek ten rośnie w odnotowywanych rejestracjach, ale nieporównywalnie szybciej w napływających zamówieniach. Dzisiaj na ciężkie samochody czeka się około 8 miesięcy. Spodziewamy się, że nierówność pomiędzy podażą a popytem będzie się pogłębiać. Nie jest to podyktowane, jakby można było się spodziewać zwiększonym zapotrzebowaniem na transport – tutaj firmy przewozowe odnotowują wzrost na poziomie 10–15%, ale brakiem inwestycji w tabor w czasie pandemii. Szczególnie duże floty wstrzymywały się z zakupami i wydłużały okres finansowania pojazdów z 3 lat na 4 czy z 4 na 5. Po odblokowaniu rynków i zwiększeniu zapotrzebowania na towary, zaczęły spływać zamówienia. Jesteśmy świadkami olbrzymiego wzrostu zamówień. W Polsce w naszym przypadku to ponad 200%, w Europie około 70% – mówi Daniel Wolszczak, dyrektor generalny IVECO Poland.

W sumie IVECO dostarczyło w pierwszym półroczu tego roku w Europie 10 199 ciężarówek o dmc powyżej 16 t.

– Obraz europejskiego rynku pojazdów ciężarowych nie do końca odzwierciedla rzeczywistą sytuację. Moglibyśmy zarejestrować więcej pojazdów, gdyby sytuacja na światowym rynku komponentów nie uległa zachwianiu. 3500 samochodów musiało czekać na placu na skrzynie biegów, do których zabrakło mikro chipów. Taką dzisiaj mamy rzeczywistość – dodaje Daniel Wolszczak.

 

Coraz więcej LNG

W Polsce rynek pojazdów użytkowych o dmc powyżej 3,49 t odnotował do końca lipca 2021 r. jeszcze większe wzrosty niż miało to miejsce w całej Europie – 59,4% i również tutaj IVECO może się pochwalić wyższym trendem – 69,4%. Marka plasuje się na 3. pozycji z 12% udziałem w rynku, do czego mocno przyczyniła się sprzedaż Daily.

W segmencie najcięższym o dmc powyżej 16 t, cały rynek wzrósł w naszym kraju o 100%. Do końca lipca zarejestrowano 17 323 pojazdy.

– Większa dynamika wzrostu w Polsce w porównaniu z Europą wynika z siły polskich firm transportowych, które obsługują ponad jedną czwartą europejskiego rynku przewozów, stąd też u nas ogromne zapotrzebowanie na nowe pojazdy – dodaje Daniel Wolszczak.

IVECO odnotowało w tym okresie 89,3% wzrostu, dostarczając 568 pojazdów – większość stanowiły ciągniki siodłowe.

– Minimalnie straciliśmy udział w rynku pojazdów ciężkich, ale cały czas inwestujemy w rozwój sprzedaży naszych ciężkich podwozi i sądzimy, że to przyniesie wymierne efekty. Na nasz udział w tym rynku wpływają też opóźnione dostawy pojazdów. Natomiast jesteśmy niekwestionowanym liderem w promocji zrównoważonego transportu – podkreśla Daniel Wolszczak.

 

Wśród dostarczonych na polski rynek ciężkich pojazdów, większość, bo 388 szt. to S-Way z napędem LNG. IVECO w tym segmencie odnotowało 131% wzrostu, z 57,1% udziałem. Jest więc numerem jeden tego rynku w Polsce.

– Mamy solidny portfel zamówień na pojazdy z napędem LNG. Ostatnio podpisaliśmy sporo kontraktów na dostawę tego typu pojazdów, m.in. z firmą Sachs Trans – 150 szt. czy Hegelmann – 100 szt. I nadal zamierzamy promować tego typu napędy – dodaje Daniel Wolszczak.

W Polsce IVECO realizuje sprzedaż za pomocą dwóch kanałów: własnej sieci IVECO Poland i sieci dilerskiej. Sprzedaż samochodów ciężkich realizowana jest bezpośrednio, czyli tym segmentem zajmują się zatrudnieni przez firmę handlowcy. Natomiast sieć dilerska oferuje gamę lekką i średnią, czyli Daily i Eurocargo, a także samochody używane. IVECO Poland ma również własny dział sprzedaży pojazdów używanych – OK Trucks, który jest rozlokowany w różnych punktach dilerskich.

– Obecnie jest bardzo duże zapotrzebowanie na samochody używane. Rok temu dysponowaliśmy około 1200 sztukami, teraz mamy raptem 300 – podkreśla Daniel Wolszczak.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!