Zakaz rozładunku dla kierowców. Rumunia idzie śladem Hiszpanii i Portugalii

Zakaz rozładunku dla kierowców. Rumunia idzie śladem Hiszpanii i Portugalii

Rumunia wprowadziła właśnie przepisy ograniczające możliwość angażowania kierowców zawodowych w załadunek i rozładunek towarów. Nowe regulacje obowiązują od 24 lipca 2026 r., ale nie wiadomo na razie, jakie są pierwsze efekty nowych przepisów. Nowe regulacje dotyczą transportu wykonywanego pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 12,5 tony. Za naruszenie zakazu przewidziano grzywny, które mogą sięgać 20 tys. lei. To kolejny kraj, po Hiszpanii i Portugalii, który wprowadza takie sankcje.

Nowa ustawa ma rozdzielić obowiązki związane z wykonaniem przewozu od fizycznych prac przeładunkowych. Odbiorcy, nadawcy, pośrednicy oraz ich przedstawiciele nie mogą wymagać od kierowców wykonywania załadunku lub rozładunku. Regulacje obejmują nie tylko bezpośrednie polecenia, ale również sytuacje, w których na kierowcę wywierana jest presja, aby wykonał takie czynności.

Nie tylko bezpośredni nakaz

Jak wynika z nowych przepisów, problemem może być również uzależnianie wydania lub odbioru towaru od rozładunku wykonanego przez kierowcę, grożenie karami umownymi czy odmowa podpisania dokumentów transportowych. Znaczenie mogą mieć także instrukcje operacyjne, jeśli przedstawiają załadunek lub rozładunek jako obowiązek kierowcy.

Ustawa przewiduje jednak wyjątki. Pracownik zatrudniony przez firmę transportową może wykonywać rozładunek w przypadku transportu specjalistycznego, gdy wymaga tego charakter przewozu i możliwość taka została wyraźnie zapisana w umowie o pracę lub aneksie. Kierowcy prowadzący działalność na własny rachunek mogą natomiast dobrowolnie uczestniczyć zarówno w załadunku, jak i rozładunku, po wyrażeniu pisemnej zgody i przy zachowaniu wymogów bezpieczeństwa i higieny pracy.

Zmiany także w umowach

Nowe przepisy dotyczą również zapisów stosowanych w umowach przewozowych i zleceniach transportowych. Postanowienia nakładające na przewoźnika obowiązek wykonywania przez kierowcę załadunku lub rozładunku, poza przypadkami dopuszczonymi przez ustawę, będą nieważne z mocy prawa.

Dla przewoźników oznacza to konieczność sprawdzenia stosowanych wzorów umów i zleceń. Szczególne znaczenie może mieć również sposób formułowania instrukcji przekazywanych kierowcom, tak aby obowiązki związane z operacją transportową nie były automatycznie rozszerzane o prace przeładunkowe.

Grzywny do 20 tys. lei

Za zmuszanie kierowców do wykonywania załadunku lub rozładunku nadawcom, odbiorcom i pośrednikom grożą grzywny od 5 do 20 tys. lei. Sankcje przewidziano także dla przewoźników, którzy w umowach zobowiążą swoich kierowców do wykonywania tych czynności niezgodnie z ustawą. W tym przypadku kary wynoszą od 10 do 20 tys. lei.

Kontrole mają prowadzić rumuńska Inspekcja Pracy oraz ISCTR, czyli inspekcja transportu drogowego. Wprowadzenie nowych zasad oznacza, że firmy realizujące przewozy do Rumunii powinny zweryfikować swoje procedury i ustalenia z kontrahentami dotyczące obsługi pojazdów na miejscu załadunku i rozładunku.

Rumunia dołącza w ten sposób do państw, które ograniczyły udział kierowców w pracach przeładunkowych. Podobne rozwiązania funkcjonują już m.in. w Hiszpanii i Portugalii. Dla przewoźników realizujących transport międzynarodowy oznacza to kolejną różnicę w organizacji pracy, którą trzeba uwzględniać przy planowaniu przewozów i zawieraniu umów.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!