Bądź na bieżąco – informator branżowy
Zapisz się na newsletter TRUCK Biznes i otrzymuj najnowsze informacje z branży oraz premierowe, bezpłatne e-wydania czasopisma TRUCK Biznes.

Piętrzące się problemy polityczno-gospodarcze w 2022 r. nie były obojętne dla rynku motoryzacyjnego, w tym naczep i przyczep. Co najbardziej zaszkodziło branży i jak może wyglądać ten rynek w przyszłym roku, pytamy Sławomira Tkaczyka, dyrektora sprzedaży w Schwarzmüller Polska
W tym roku rynek naczep i przyczep skurczył się wg danych PZPM o ponad 12%. Z czego wynika to spowolnienie? W jakim stopniu na rynek wpłynęły problemy wynikające jeszcze z konsekwencji pandemii, a w jakim w związku z wojną w Ukrainie?
Rok 2022 jest jednym z najtrudniejszych dla branży w ostatnich dziesięcioleciach. Chyba nigdy w historii przewoźnicy nie mierzyli się z tak znaczącą kumulacją negatywnych czynników. Mam tu na myśli brak przewidywalności kosztowej związanej z wdrożeniem polskiego ładu oraz implementacją pakietu mobilności. Niełatwa już na początku roku sytuacja spotęgowana została poprzez wybuch wojny za naszą wschodnią granicą i związane z tym olbrzymie zakłócenia w europejskich łańcuchach dostaw. W naszej ocenie właśnie ten aspekt miał najistotniejszy wpływ na skurczenie się rynku mierzonego liczbą rejestracji, ponieważ wielu producentów nie było w stanie wyprodukować liczby pojazdów zakontraktowanych jeszcze w ubiegłym roku.
W tym roku do października włącznie Schwarzmüller dostarczył 13% naczep więcej niż w tym samym okresie 2021 r. Z czego wynika w tym wypadku wzrost, biorąc pod uwagę trend rynkowy (–14%)?
Schwarzmüller Polska od kilku lat konsekwentnie rozwija swoją sieć handlową i serwisową, a szczyt tych działań przypadł na rok 2021. Zaowocowały one zwielokrotnieniem liczby zamawianych pojazdów w stosunku do lat poprzednich. Biorąc pod uwagę odległe na skutek pandemii (a następnie wspomnianej wojny) terminy realizacji, notujemy aktualnie rekordowe liczby wydawanych klientom pojazdów.
Rok 2022 to wydłużające się terminy dostaw, renegocjacje cen na podpisane już zamówienia i rezygnacje z odbioru zamówionych pojazdów. Jak to wyglądało w przypadku marki Schwarzmüller? Ile dzisiaj trzeba czekać na odbiór zamówienia?
Nasza firma była jedną z tych, które najdłużej opierały się presji kosztowej spowodowanej pandemią. Niestety wybuch wojny miał wymierne skutki dla łańcucha dostaw i cen surowców, które w wielu wypadkach podrożały o kilkaset procent. Dlatego też zmuszeni zostaliśmy do podjęcia renegocjacji części kontraktów. Aktualne terminy realizacji są zależne od typu pojazdu. I tak dla pojazdów specjalistycznych jak wywrotki, naczepy z ruchomą podłogą czy przyczepy Hüffermann możemy mówić o dostępności na wiosnę przyszłego roku, natomiast czas oczekiwania na naczepy kurtynowe wynosi minimum 6 miesięcy.
W tym roku zarejestrowano o 20% mniej wywrotek niż w roku ubiegłym? Kiedy należy się spodziewać odbicia w tym segmencie? Co mogłoby tu pomóc?
Aktualnie mamy do czynienia z trudną sytuacją zarówno w budownictwie mieszkaniowym, jak i drogowym. Przekłada się to naturalnie na zmniejszone zapotrzebowanie firm transportowych na tego typu pojazdy. W moim odczuciu sytuacja w branży deweloperskiej nie poprawi się w przyszłym roku. Nadziei na ponowne zainteresowanie wywrotkami należy upatrywać we wciąż zamrożonych na rzecz Polski funduszach unijnych. Ewentualny kompromis w tym zakresie wpłynie na rozwój inwestycji infrastrukturalnych, co wprost przekłada się na sprzedaż pojazdów przeznaczonych do ich obsługi.
Mając dużą paletę produktów, w tym pojazdy specjalistyczne, na pewno możecie zaobserwować zmiany na rynku. Jakie pojazdy teraz są poszukiwane, a co traci na popularności?
Zmienność dostarczanego na polski rynek miksu produktowego uzależniona jest od cykli koniunkturalnych. Jako przedstawicielstwo jednego z najbardziej wszechstronnych producentów staramy się wciąż rozwijać sprzedaż pojazdów specjalistycznych, niemniej jednak specyficzna dla polskiego rynku jest bardzo silna pozycja transportu dalekobieżnego. W związku z tym pomimo rosnących wolumenów sprzedaży wywrotek, naczep z ruchomą podłogą czy cystern, w całkowitym wolumenie nadal dominują popularne „firanki”. Biorąc pod uwagę dominację polskich przewoźników w Europie, nie widać aktualnie perspektyw na większe zmiany w tym zakresie.
Wprawdzie ostatnie lata nauczyły nas, że trudno jest formułować jakiekolwiek prognozy, ale mimo to poproszę o szanse i zagrożenia, jakie niesie ze sobą rok 2023 na rynku naczep i przyczep.
Wszyscy chcielibyśmy z pewnością, aby rok 2023 przyniósł zakończenie działań zbrojnych na Ukrainie. Pozwoliłoby to na ustabilizowanie łańcuchów dostaw oraz zmniejszenie presji kosztowej. Aktualnie mamy do czynienia z sytuacją, w której działanie sankcji skutkuje brakiem stabilności kosztów produkcji. Oczywistym zagrożeniem jest ewentualne trwanie tego konfliktu w kolejnych latach i związane z nim dalsze pogłębianie się kryzysu ekonomicznego i energetycznego w Europie.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Katarzyna Dziewicka
Choć zimy w Polsce coraz częściej przypominają przedłużoną jesień, kilka dni mrozu i śniegu wystarczy, aby sparaliżować drogi i wystawić [...]
W obliczu demograficznej bomby zegarowej i pogłębiającego się deficytu kadr, branża transportowa staje przed największym wyzwaniem od lat. Organizacjia Truckers [...]
Kierowcy i przewoźnicy planujący trasy przez Austrię muszą przygotować się na spore utrudnienia. Już od 10 stycznia 2026 roku na [...]
Początek 2026 roku oznacza dla właścicieli firm transportowych zajmujących się przewozem opału środek najbardziej pracowitego okresu w kalendarzu. Polska produkuje [...]
uż za kilka miesięcy wchodzi w życie przełomowa zmiana dla sektora transportu lekkiego. Od 1 lipca 2026 roku busy o [...]
Ministerstwo Infrastruktury zebrało opinie do nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów określające poziom stawek opłaty elektronicznej oraz odcinki dróg objęte systemem eTOLL. [...]
System opłat e-TOLL rozrasta się. Od lutego 2026 roku obejmie już 5 869 km dróg krajowych. To o ok. 645 [...]
MAN rozwija swoją sieć serwisową o nowy obiekt firmy Bury Sp. z o.o. w Chęcinach koło Kielc. Choć ceremonia otwarcia [...]
Rozwiązanie DKV TMS umożliwia przedsiębiorstwom centralne zarządzanie zleceniami transportowymi, bieżące śledzenie tras oraz optymalizację wykorzystania zasobów: pojazdów, kierowców i naczep.
Podejście do zarządzania flotą przechodzi głęboką transformację: z operacyjnego centrum kosztów staje się strategicznym narzędziem biznesowym.
Czterech na dziesięciu przewoźników z Polski, Czech i Słowacji (40 proc.) uważa polskich zleceniodawców za najmniej wiarygodnych finansowo, a siedem [...]
Jak świadomie kalkulować wydatki za myto i jak technologia wspiera transport w zakresie wyznaczania alternatywnych lub darmowych odcinków dróg? Co [...]
Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!