#ad

Rozwój mimo trudności

Rozwój mimo trudności

Ostatnie 3 lata były bardzo trudne dla branży motoryzacyjnej i nie ominęły również rynku naczep, przyczep i zabudów. Przerwana produkcja w związku z pandemią, logistyczne zatory, brak komponentów i drastyczne wzrosty cen stali odbiły się boleśnie na producentach.

– W roku rozrachunkowym 2021/22 zanotowaliśmy lekki spadek sprzedaży w porównaniu z 2019, który był bardzo trudny w całej Europie, a zwłaszcza dla niemieckiego przemysłu. Gdy sytuacja zaczęła się poprawiać, przyszedł covid. Podczas pandemii zanotowaliśmy spadek produkcji z ponad 63 tys. sztuk w roku obrachunkowym 2019/2020 do 43 tys. w 2020/2021.

Poprawę odnotowaliśmy w roku 2021/22. Wówczas wyprodukowaliśmy prawie 61 tys. pojazdów, czyli nadal nie udało nam się osiągnąć poziomu z 2019. Jednak nie była to kwestia mniejszego popytu, a braków półprzewodników i komponentów, z którymi boryka się do tej pory cały rynek – mówi Andreas Schmitz, prezes zarządu Schmitz Cargobull.

 

Nowa wywrotka S.KI może teraz przewieźć do 230 kg więcej ładunku. Do wyboru są ramy o długości: 7,2, 8,2, 9,6 oraz 10,5 m w trzech wersjach: lekkiej (light), standardowej i ciężkiej (heavy-duty).

Rekordowy wzrost kosztów produkcji

Sytuacja nadal jest niepewna. Z drugiej strony potencjał rynku jest duży, na rok 2022/23 Schmitz zaplanował produkcję na poziomie 65 tys. zakładając, że nie będzie problemów z komponentami.

– Szacujemy, że rzeczywiste potrzeby przewoźników są dzisiaj na takim samym poziomie jak w 2019 r., ale jednocześnie jesteśmy niepewni co do dostaw, które mogą mieć duży wpływ na kształt tegorocznego rynku. 65 tys. naczep to realne zapotrzebowanie rynku – podkreśla Andreas Schmitz.

W roku 2021/2022 przy produkcji przekraczającej 60 tys. pojazdów, Schmitz wypracował zysk operacyjny na poziomie 40,8 mln euro. Dla porównania w roku 2020/21 przy produkcji na poziomie 42 tys. pojazdów, zysk operacyjny (EBITDA) wyniósł 102,3 mln euro. Liczby mówią same za siebie. W minionym roku mimo większej produkcji i rekordowego obrotu, Schmitz Cargobull zaliczył stratę na poziomie 15 mln euro.

– Po raz pierwszy od ostatniego kryzysu w 2009 r. odnotowaliśmy stratę. Jeszcze nigdy też nie mieliśmy do czynienia z tak dużą dynamiką wzrostu produkcji i jednocześnie kosztów z nią związanych – dodaje Andreas Schmitz.

Sytuacja ta dotyczy całej niemieckiej gospodarki. W ciągu 12 miesięcy koszty produkcji w tym kraju wzrosły o 33,6%, a produkcja o 16,5%. To zmusza producentów do przeniesienia ciężaru wyższych kosztów na swoich klientów.

Różnica między ceną sprzedaży a kosztem tylko surowców i materiałów użytych do produkcji pojazdów spadła z 31 do 25%. Na samej marży Schmitz stracił 7%, co oznacza 19 mln euro. Tego nie dało się skompensować wzrostem wydajności. A teraz mamy do czynienia z permanentnym wzrostem cen.

– Głównym winowajcą jest inflacja, na którą w marcu nałożył się efekt wojny w Ukrainie i nastąpił kolejny skok kosztów. Koszty nie zostały w całości przeniesione na klientów, ale odczuli oni ten wzrost i przenieśli go na swoich klientów, co spowodowało ogólny wzrost cen – podkreśla Andreas Schmitz.

 

Dwuosiowa naczepa chłodnia do dystrybucji żywności specjalnie dostosowana do zadań miejskich. Dzięki zastosowaniu osi skrętnej, jest zwinna i łatwa w prowadzeniu w ciasnych miejscach.

Większa wydajność i rozwój

Pomimo tych trudności Schmitz Cargobull rozwija się i inwestuje. Wraz ze wzrostem produkcji wzrosło też zatrudnienie z 4991 w 2020/21 do 5350 w 2021/22 roku. Rozbudowywany jest zakład w Altenberge oraz zbudowano nowy w Figueruelas, obok istniejącego już w Saragossie w Hiszpanii, i w Manczesterze w Wielkiej Brytanii. Firma zainwestowała również w rozbudowę zakładu na Litwie. Do tej pory powstawały tam głównie chłodnie, teraz dołączą do nich furgony. Cały czas Schmitz inwestuje w poprawę wydajności.

– Do roku 2025 chcemy zwiększyć nasze obroty do 3 mld euro. Będziemy inwestować w nasze produkty i innowacje. Najważniejsze są dla nas chłodnie – chcemy dostarczać klientom kompleksowy produkt. Tutaj mamy dwóch groźnych konkurentów. Jednego już pokonaliśmy, a do drugiego się zbliżamy, co zawdzięczamy właśnie naszej kompleksowej ofercie w tym segmencie. W przypadku pozostałych produktów, cały czas pracujemy nad redukcją masy i zwiększeniem ładowności oraz opcjami, które zwiększają użyteczność. Bardzo angażujemy się w rozwój wywrotek. Przewidujemy tutaj wzrosty, więc modernizujemy i unowocześniamy nasza ofertę – podkreśla Andreas Schmitz.

Sieć produkcji jest w zasadzie gotowa, Obecnie Schmitz Cagobull ma swoje zakłady w: Turcji, Hiszpanii, Niemczech, Wielkiej Brytanii i na Litwie. W związku z wojną na Ukrainie, zamknięty został zakład w Rosji.

– Sukcesywnie wprowadzamy do naszych produktów innowacje. Chcemy, żeby nasze pojazdy były bardziej interesujące dla klientów i konkurencyjne. W dużej mierze skupiamy się na cyfryzacji i zrównoważonym rozwoju – podkreśla Andreas Schmitz.

 

Podczas targów IAA Transportation w Hanowerze Schmitz Cargobull pokarze swoje nowości. Dokładnie opisujemy je w wakacyjnym wydaniu miesięcznika Truck & Van

 

Tekst: Katarzyna Dziewicka, Zdjęcia: K. Dziewicka, Schmitz

 

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!