#ad

2022 rokiem niepewności na rynku surowców

2022 rokiem niepewności na rynku surowców

O trudnościach, z jakimi w tym roku mierzy się rynek przyczep i naczep, oraz strategii działania w tak nietypowym środowisku biznesowym rozmawiamy z Piotrem Kusiem, dyrektorem generalnym Wieltonu, wiceprezesem zarządu Wielton S.A.

W tym roku producenci muszą się zmagać z niecodzienną sytuacją. Z jednej strony mamy do czynienia z ogromnym popytem, z drugiej z zatorami logistycznymi, brakującymi komponentami i drożejącymi materiałami. Jak to wygląda z perspektywy firmy Wielton?

Aktualnie mamy do czynienia z silnym rynkiem i dużym popytem, na którego wielkość i możliwość regulacji wpływają problemy z dostępnością komponentów i podwyżkami cen surowców. To obecnie największe wyzwanie, z jakim się mierzymy, zarówno jako Wielton, ale i cała branża. Skutecznie jednak zarządzamy tą sytuacją, utrzymując zyskowność naszego biznesu, dzięki m.in. długoterminowym kontraktom z wieloletnimi dostawcami, zwiększaniu dywersyfikacji dostaw i zakupom z wyprzedzeniem poprzez transakcje spotowe. Konsekwencją tej sytuacji muszą być również cykliczne podwyżki cen produktów, o których informujemy naszych klientów z wyprzedzeniem.

Nasz portfel zamówień jest zapełniony na kilka miesięcy, a możliwości produkcyjne zakładu w Wieluniu wykorzystujemy w pełni. Przez cały czas pozostajemy czujni i na bieżąco monitorujemy ceny surowców i terminy dostaw komponentów, pozostając w kontakcie z naszymi partnerami biznesowymi, aby w jak najlepszy sposób sprostać potrzebom rynku.

 

Czy jesteście zadowoleni z tegorocznych wyników sprzedaży?

W pierwszych trzech kwartałach 2021 r. Wielton wypracował satysfakcjonujące wyniki, przekraczając poziom sprzedaży osiągnięty w 2019 r., czyli przed wybuchem pandemii. W okresie tym sprzedaliśmy 3762 szt., czyli o prawie 82% więcej niż przed rokiem i jednocześnie to ok. 14% wzrost w stosunku do sprzedaży z 2019 r. Wyniki te świadczą o chłonności rynku, a także o dobrym wykorzystaniu przez nas szansy w zakresie odbudowy popytu na pojazdy użytkowe. Przyczyniły się do tego m.in. modernizacje i inwestycje, które wzmocniły nasz potencjał produkcyjny. W efekcie, z udziałami na poziomie 11,5%, Wielton utrzymał trzecie miejsce wśród największych producentów naczep, przyczep i zabudów samochodowych w Polsce.

 

Wzrost na poziomie 89% (w okresie styczeń-październik 2021) to sporo mniej niż wynika z trendu rynkowego (108%). Co przyczyniło się do spadku waszego udziału w polskim rynku przyczep i naczep?

Rzeczywiście w Polsce liczba rejestracji produktów pod naszą marką jest nieco niższa niż całego trendu, nadal jednak pozostajemy w czołówce najchętniej wybieranych producentów naczep i przyczep. Taki wynik był przez nas przewidywany i zakładany. Należy pamiętać, że to rejestracje, które firma odnotowała tylko w Polsce, a przecież działamy na wielu rynkach w Europie i na świecie, a zakłady w Wieluniu są centrum produkcyjnym Grupy Wielton. Chcąc odpowiadać na potrzeby naszych klientów, systematycznie zwiększamy wolumen produkcyjny – jeszcze w grudniu 2020 r. produkowaliśmy 50 sztuk dziennie, obecnie produkcja dzienna jest na poziomie 75 sztuk, do końca roku będzie to ponad 80 sztuk. Ciągle dopracowujemy procesy i poprawiamy efektywność, aby móc osiągać dalszy wzrost sprzedaży. Zależy nam na wypracowaniu wyższych udziałów rynkowych w Polsce, która w dalszym ciągu pozostaje dla nas jednym z priorytetowych rynków.

Działamy na wielu rynkach europejskich, a nasze produkty można zobaczyć na drogach całego świata. Sprzedaż na krajowym rynku, chociaż niezwykle ważna, stanowi ok. 24% naszej działalności. Prowadząc działalność na tak szeroko zakrojoną skalę, musimy analizować pod wieloma aspektami, a nasze decyzje muszą być przemyślane. Produkcja i realizacja zamówień na poszczególne rynki musi być zoptymalizowana z punktu widzenia, tak biznesowego, jak i marżowego.

 

W jaki sposób radzicie sobie z opóźnieniami wynikającymi z braków komponentów na rynku?

Pandemia spowodowała zachwianie łańcucha dostaw w przemyśle produkcyjnym i w branży automotive. Okresowe zatory w dostawach surowców i komponentów dotknęły także nas, w wyniku czego są dostarczane do naszej fabryki z opóźnieniem. Atutem w tej sytuacji okazały się stany magazynowe, które pozwoliły na zabezpieczenie ciągłości produkcji wtedy, gdy to było konieczne. Niestety sytuacja ta, niespotykana we wcześniejszych latach, znalazła także odzwierciedlenie w dostępności niektórych naszych produktów, a w efekcie w wydłużeniu terminów ich dostarczenia do klientów.

 

Jakie produkty cieszyły się większą popularnością, a jakie zamawiano rzadziej w tym roku?

Zdecydowanie największym zainteresowaniem cieszyły się tradycyjnie uniwersalne naczepy kurtynowe. Bardzo często jednak podczas realizacji poszczególnych kontraktów, blisko współpracowaliśmy z naszymi partnerami biznesowymi, dostosowując pojazdy do ich indywidualnych potrzeb. Zależy nam na dostarczaniu produktów, które rozwiązują realne problemy danego klienta. Opracowujemy nowe modele i personalizujemy naczepy, żeby zadania transportowe były wykonywane przez nie jak najlepiej i najefektywniej.

Pandemia, obok niepewności, przyniosła także nowe trendy na rynku, które na bieżąco monitorujemy i staramy się im sprostać. Ze względu na wzrost e-handlu, dostrzegamy większy popyt na naczepy furgonowe. Ponadto, firmy transportowe coraz częściej zainteresowane są pojazdami, takimi jak Strong Light Master, czyli ekologicznymi, a co za tym idzie – oszczędnymi. Dla klientów kluczowa jest efektywność, dlatego w naszych produktach ograniczamy masę pojazdów, co w rezultacie przekłada się na niższe koszty eksploatacji i redukcję śladu węglowego.

 

Tegoroczne problemy to nie tylko długi czas oczekiwania, ale również wzrost cen produktów, nawet tych już zamówionych… Jak reagują klienci na takie zmiany?

Obserwujemy wzrost cen produktów w całej gospodarce, także w branży transportowej. Jednocześnie wciąż mierzymy się z dynamiczną podwyżką cen surowców, w szczególności stali, środków chemicznych, czy komponentów do produkowanych pojazdów. W efekcie wzrosty cen dotyczą również produktów Wieltonu, co jest nieuniknione. Cieszy nas jednak fakt, że popyt na naczepy nie maleje, a klienci zdają sobie sprawę z podwyżek cen i nie zniechęca ich to do dokonywania zakupów w ramach uzupełnienia czy wymiany pojazdów w ich flotach.

 

Jeszcze przed pandemią mówiło się o nadchodzącym kryzysie. Teraz wszyscy z obawą patrzą na przyszły rok. Jak wygląda wasz portfel zamówień na 2022 rok?

Efektywnie zarządzamy rosnącym popytem na produkty i przygotowujemy się do realizacji wypełnionego portfela zamówień na kolejne miesiące. Nieustannie monitorujemy sytuację związaną z dostawami surowców i komponentów oraz poprawiamy efektywność naszych zakładów produkcyjnych, sukcesywnie dostarczając produkty do naszych klientów. Mając za sobą doświadczenia z roku ubiegłego oraz obecnego, jesteśmy w stanie odpowiednio zaplanować produkcję zamówionych pojazdów w przyszłym roku. Ułatwia nam to na pewno przeprowadzona w ostatnich miesiącach modernizacja zakładów w Wieluniu – teraz wykorzystujemy nasze możliwości produkcyjne w 100%. Dzięki tym zmianom, usprawniliśmy procesy oraz wprowadziliśmy ich optymalizację – wolumen produkcyjny zwiększył się o prawie 50% w porównaniu do 2019 roku. Jednocześnie systematycznie włączamy do naszej oferty kolejne nowości produkcyjne, wsłuchując się w rynek i odpowiadając na potrzeby naszych klientów.

 

Jakie macie plany na przyszły rok?

Mamy szeroką ofertę produktową, którą stale uzupełniamy oraz atrakcyjny portfel zamówień umożliwiający nam prowadzenie stabilnej i skutecznej działalności. Szczególne znaczenie ma także dla nas bliska współpraca z klientami i dostarczanie im produktów szytych na miarę, odpowiadających na indywidualne potrzeby. Z tego powodu nieustannie pracujemy z naszymi partnerami biznesowymi nad nowymi modelami i innowacyjnymi rozwiązaniami. Dobrymi przykładami tegorocznych realizacji, w realny sposób poprawiającymi efektywność pracy naszych klientów jest dostarczenie 150 sztuk naczep z rynną do przewozu stali do firmy Regesta czy 137 naczep do transportu intermodalnego dla firmy Link. Nasza oferta nieustannie się rozrasta, ponieważ pragniemy w pełni odpowiadać na potrzeby rynku, rozwijając się razem z naszymi klientami, pomimo niepewności panującej na rynku. Jednocześnie koncentrujemy się na aktywnościach ograniczających negatywny wpływ otoczenia rynkowego na naszą działalność. Należą do nich zarządzanie kontraktami na dostawy surowców, w tym zawieranie umów długoterminowych, intensyfikacja działań mających na celu dywersyfikację dostaw, zakupy z wyprzedzeniem poprzez transakcje spotowe, a także podwyżki cen produktów. Trwają prace nad nową strategią na nadchodzące lata. Chcemy sukcesywnie zwiększać skalę działalności spółki, poprawić efektywność operacyjną oraz optymalnie wykorzystywać zasoby technologiczne i kadrowe.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Katarzyna Dziewicka

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!