#ad

Zrealizowaliśmy mądry plan, mimo trudnego środowiska

Zrealizowaliśmy mądry plan, mimo trudnego środowiska

Rynek przyczep i naczep w tym roku poszybował w górę, ale i tak wydaje się, że został bardzo ograniczony w wyniku problemów z komponentami. Jak ta sytuacja wpłynęła na dostawy m.in. zestawów przestrzennych, pytamy Agatę Duliniec, prezes zarządu Gniotpol Trailers.

Rynek przyczep i naczep w ciągu ostatnich 10 miesięcy w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego urósł o 108%, ale już w porównaniu z 2019 tylko, a może aż o 28%. Z jednej strony mamy do czynienia z ogromnym popytem, z drugiej z zatorami logistycznymi, brakującymi komponentami i drożejącymi materiałami. Jak wyglądałaby sprzedaż w tym roku, gdyby można było dostarczyć tyle pojazdów, ile w stanie jest wchłonąć rynek?

Popyt na przyczepy i naczepy (jak i pojazdy transportu ciężarowego ogółem) stale rośnie i nic nie wskazuje na to, że zatrzyma się on w najbliższej przyszłości. Niestety, nie mamy wpływu na sytuację na rynku komponentów. Mimo to, dla firm motoryzacyjnych obecny czas stanowi poprawę w stosunku do pierwszych miesięcy pandemii. Potwierdzeniem tego stanu są wyniki badań przeprowadzonych przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego oraz KPMG – wskaźnik nastrojów wśród przedstawicieli tych firm wyniósł 69 punktów, co jest wynikiem wyższym o 19 punktów w stosunku do poprzedniej edycji badania. Jeśli chodzi o produkcję, zwiększyliśmy ją w roku 2021 o ok. 40%, przy czym nasza firma nie odnotowała dużego spadku produkcji w roku 2020 względem 2019, toteż odnosimy się do wyższej niż w przypadku całej branży wartości bazowej. Mam wrażenie, że zrealizowaliśmy mądry plan wzrostu produkcji, mimo trudnego środowiska w zakresie wspomnianych surowców i komponentów.

 

W przypadku zestawów kubaturowych sytuacja wydaje się jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ produkcja zabudowy jest uzależniona od dostaw podwozi. Jak radzicie sobie z tą sytuacją?

Jesteśmy w tej uprzywilejowanej sytuacji, że dzięki wcześniejszym inwestycjom, większą część procesu produkcyjnego wykonujemy we własnym zakresie. Dlatego mamy możliwość częstego weryfikowania i zwinnego dopasowywania planu produkcyjnego do aktualnej sytuacji. Nie jest to łatwe, ale jest możliwe. Dzięki temu, mimo stałych opóźnień w dostawach podwozi do zabudowy, notujemy wzrost produkcji, skracamy lead time i w efekcie mamy możliwość niwelowania opóźnień dla finalnych klientów.

 

Jak wygląda rynek zestawów objętościowych. Odnoszę wrażenie, że są u nas coraz popularniejsze. Z czego wynika taki trend rynkowy?

Zestawy objętościowe, podobnie jak nadwozia wymienne, stanowią ważną alternatywę dla dotychczas powszechnych rozwiązań na rynku. Umożliwiają optymalizację łańcucha dostaw i zmniejszenie kosztów logistycznych, co wpływa na ich rosnącą popularność. Zestawy przestrzenne są coraz częściej doceniane przez operatorów, którzy dotychczas realizowali transport zestawami ciągnik plus naczepa. To co nas szczególnie cieszy, to fakt, że zestawy przestrzenne marki GT są tymi pierwszego wyboru, co jest dla naszego zespołu potwierdzeniem dobrze wykonywanej pracy na każdym szczeblu.

 

Jak rozwija się rynek nadwozi wymiennych w Polsce? Czy pandemia wpłynęła na rozwój tego segmentu?

Rynek ten stale rozwija się w naszym kraju – należy jednak pamiętać, że wciąż jesteśmy na etapie budowania społecznej świadomości na temat tego rozwiązania. Jednym z naszych celów jako firmy odpowiedzialnej za polską branżę transportową jest edukowanie w zakresie korzyści płynących z zastosowania systemów BDF (oraz z samego transportu intermodalnego).

Wpływ pandemii na ten rynek również nie jest bez znaczenia. Zauważalny jest wzrost popularności sektora e-commerce, będącego ważnym użytkownikiem nadwozi wymiennych. Jest to dla nas wszystkich przypomnienie o tym, że trendy społeczne stanowią istotny czynnik, który musimy brać pod uwagę w naszych działaniach.

 

Tegoroczne problemy to nie tylko długi czas oczekiwania, ale również wzrost cen produktów, nawet tych już zamówionych. Czy renegocjacje umów to w tych warunkach bezwzględna konieczność? Jak klienci reagują na podwyżki?

Ten temat jest bardzo trudny, ponieważ bardzo mocno dotyka relacji między partnerami biznesowymi. Jednocześnie sposób, w jaki podchodzi się do tego wyzwania oraz efekt końcowy tego typu rozmów pokazuje jakość tych relacji i mówi dużo o dojrzałości biznesowej. To są cenne lekcje, jak również ważny egzamin dla wszystkich stron.

 

Jeszcze przed pandemią mówiło się o nadchodzącym kryzysie. Teraz wszyscy z obawą patrzą na przyszły rok. Jak wygląda wasz portfel zamówień na 2022 rok? Czy nie obawiacie się, że zamówione pojazdy nie zostaną odebrane?

Wszyscy liczymy się z powagą sytuacji, w jakiej znajduje się branża transportowa (oraz cała gospodarka ogółem). Nie możemy jednak pozwolić, by te obawy paraliżowały nasze działania. Mamy określone plany i zobowiązania, które wyznaczają rytm naszej pracy i pozwalają nam dążyć do celu.

 

Jakie macie plany na przyszły rok?

Stawiamy na innowacje. Intensywnie rozwijamy się w sektorze systemów BDF, wspierając tym samym rozwój transportu intermodalnego w Polsce – jest to ważny element naszej długofalowej strategii. Nasze działania w tym temacie były wyraźnie widoczne już od 2016 roku, kiedy rozpoczęliśmy projekt B+R. Od tego czasu, systematycznie budujemy świadomość rynku na ten temat, m.in. poprzez organizację kolejnych edycji targów IMS Intermodal Show oraz współpracy z naszymi partnerami z Niemiec, firmami XBond oraz SDG. W nadchodzącym roku będziemy kontynuować naszą misję popularyzacji idei nadwozi wymiennych i systemów BDF na polskich drogach oraz mamy w planie realizowanie kolejnej dużej inwestycji z tym związanej.

 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Katarzyna Dziewicka

 

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!