Bądź na bieżąco – informator branżowy
Zapisz się na newsletter TRUCK Biznes i otrzymuj najnowsze informacje z branży oraz premierowe, bezpłatne e-wydania czasopisma TRUCK Biznes.

O trudnościach, z jakimi w tym roku mierzy się rynek przyczep i naczep, oraz strategii działania w tak nietypowym środowisku biznesowym rozmawiamy z Piotrem Kusiem, dyrektorem generalnym Wieltonu, wiceprezesem zarządu Wielton S.A.
W tym roku producenci muszą się zmagać z niecodzienną sytuacją. Z jednej strony mamy do czynienia z ogromnym popytem, z drugiej z zatorami logistycznymi, brakującymi komponentami i drożejącymi materiałami. Jak to wygląda z perspektywy firmy Wielton?
Aktualnie mamy do czynienia z silnym rynkiem i dużym popytem, na którego wielkość i możliwość regulacji wpływają problemy z dostępnością komponentów i podwyżkami cen surowców. To obecnie największe wyzwanie, z jakim się mierzymy, zarówno jako Wielton, ale i cała branża. Skutecznie jednak zarządzamy tą sytuacją, utrzymując zyskowność naszego biznesu, dzięki m.in. długoterminowym kontraktom z wieloletnimi dostawcami, zwiększaniu dywersyfikacji dostaw i zakupom z wyprzedzeniem poprzez transakcje spotowe. Konsekwencją tej sytuacji muszą być również cykliczne podwyżki cen produktów, o których informujemy naszych klientów z wyprzedzeniem.
Nasz portfel zamówień jest zapełniony na kilka miesięcy, a możliwości produkcyjne zakładu w Wieluniu wykorzystujemy w pełni. Przez cały czas pozostajemy czujni i na bieżąco monitorujemy ceny surowców i terminy dostaw komponentów, pozostając w kontakcie z naszymi partnerami biznesowymi, aby w jak najlepszy sposób sprostać potrzebom rynku.
Czy jesteście zadowoleni z tegorocznych wyników sprzedaży?
W pierwszych trzech kwartałach 2021 r. Wielton wypracował satysfakcjonujące wyniki, przekraczając poziom sprzedaży osiągnięty w 2019 r., czyli przed wybuchem pandemii. W okresie tym sprzedaliśmy 3762 szt., czyli o prawie 82% więcej niż przed rokiem i jednocześnie to ok. 14% wzrost w stosunku do sprzedaży z 2019 r. Wyniki te świadczą o chłonności rynku, a także o dobrym wykorzystaniu przez nas szansy w zakresie odbudowy popytu na pojazdy użytkowe. Przyczyniły się do tego m.in. modernizacje i inwestycje, które wzmocniły nasz potencjał produkcyjny. W efekcie, z udziałami na poziomie 11,5%, Wielton utrzymał trzecie miejsce wśród największych producentów naczep, przyczep i zabudów samochodowych w Polsce.
Wzrost na poziomie 89% (w okresie styczeń-październik 2021) to sporo mniej niż wynika z trendu rynkowego (108%). Co przyczyniło się do spadku waszego udziału w polskim rynku przyczep i naczep?
Rzeczywiście w Polsce liczba rejestracji produktów pod naszą marką jest nieco niższa niż całego trendu, nadal jednak pozostajemy w czołówce najchętniej wybieranych producentów naczep i przyczep. Taki wynik był przez nas przewidywany i zakładany. Należy pamiętać, że to rejestracje, które firma odnotowała tylko w Polsce, a przecież działamy na wielu rynkach w Europie i na świecie, a zakłady w Wieluniu są centrum produkcyjnym Grupy Wielton. Chcąc odpowiadać na potrzeby naszych klientów, systematycznie zwiększamy wolumen produkcyjny – jeszcze w grudniu 2020 r. produkowaliśmy 50 sztuk dziennie, obecnie produkcja dzienna jest na poziomie 75 sztuk, do końca roku będzie to ponad 80 sztuk. Ciągle dopracowujemy procesy i poprawiamy efektywność, aby móc osiągać dalszy wzrost sprzedaży. Zależy nam na wypracowaniu wyższych udziałów rynkowych w Polsce, która w dalszym ciągu pozostaje dla nas jednym z priorytetowych rynków.
Działamy na wielu rynkach europejskich, a nasze produkty można zobaczyć na drogach całego świata. Sprzedaż na krajowym rynku, chociaż niezwykle ważna, stanowi ok. 24% naszej działalności. Prowadząc działalność na tak szeroko zakrojoną skalę, musimy analizować pod wieloma aspektami, a nasze decyzje muszą być przemyślane. Produkcja i realizacja zamówień na poszczególne rynki musi być zoptymalizowana z punktu widzenia, tak biznesowego, jak i marżowego.
W jaki sposób radzicie sobie z opóźnieniami wynikającymi z braków komponentów na rynku?
Pandemia spowodowała zachwianie łańcucha dostaw w przemyśle produkcyjnym i w branży automotive. Okresowe zatory w dostawach surowców i komponentów dotknęły także nas, w wyniku czego są dostarczane do naszej fabryki z opóźnieniem. Atutem w tej sytuacji okazały się stany magazynowe, które pozwoliły na zabezpieczenie ciągłości produkcji wtedy, gdy to było konieczne. Niestety sytuacja ta, niespotykana we wcześniejszych latach, znalazła także odzwierciedlenie w dostępności niektórych naszych produktów, a w efekcie w wydłużeniu terminów ich dostarczenia do klientów.
Jakie produkty cieszyły się większą popularnością, a jakie zamawiano rzadziej w tym roku?
Zdecydowanie największym zainteresowaniem cieszyły się tradycyjnie uniwersalne naczepy kurtynowe. Bardzo często jednak podczas realizacji poszczególnych kontraktów, blisko współpracowaliśmy z naszymi partnerami biznesowymi, dostosowując pojazdy do ich indywidualnych potrzeb. Zależy nam na dostarczaniu produktów, które rozwiązują realne problemy danego klienta. Opracowujemy nowe modele i personalizujemy naczepy, żeby zadania transportowe były wykonywane przez nie jak najlepiej i najefektywniej.
Pandemia, obok niepewności, przyniosła także nowe trendy na rynku, które na bieżąco monitorujemy i staramy się im sprostać. Ze względu na wzrost e-handlu, dostrzegamy większy popyt na naczepy furgonowe. Ponadto, firmy transportowe coraz częściej zainteresowane są pojazdami, takimi jak Strong Light Master, czyli ekologicznymi, a co za tym idzie – oszczędnymi. Dla klientów kluczowa jest efektywność, dlatego w naszych produktach ograniczamy masę pojazdów, co w rezultacie przekłada się na niższe koszty eksploatacji i redukcję śladu węglowego.
Tegoroczne problemy to nie tylko długi czas oczekiwania, ale również wzrost cen produktów, nawet tych już zamówionych… Jak reagują klienci na takie zmiany?
Obserwujemy wzrost cen produktów w całej gospodarce, także w branży transportowej. Jednocześnie wciąż mierzymy się z dynamiczną podwyżką cen surowców, w szczególności stali, środków chemicznych, czy komponentów do produkowanych pojazdów. W efekcie wzrosty cen dotyczą również produktów Wieltonu, co jest nieuniknione. Cieszy nas jednak fakt, że popyt na naczepy nie maleje, a klienci zdają sobie sprawę z podwyżek cen i nie zniechęca ich to do dokonywania zakupów w ramach uzupełnienia czy wymiany pojazdów w ich flotach.
Jeszcze przed pandemią mówiło się o nadchodzącym kryzysie. Teraz wszyscy z obawą patrzą na przyszły rok. Jak wygląda wasz portfel zamówień na 2022 rok?
Efektywnie zarządzamy rosnącym popytem na produkty i przygotowujemy się do realizacji wypełnionego portfela zamówień na kolejne miesiące. Nieustannie monitorujemy sytuację związaną z dostawami surowców i komponentów oraz poprawiamy efektywność naszych zakładów produkcyjnych, sukcesywnie dostarczając produkty do naszych klientów. Mając za sobą doświadczenia z roku ubiegłego oraz obecnego, jesteśmy w stanie odpowiednio zaplanować produkcję zamówionych pojazdów w przyszłym roku. Ułatwia nam to na pewno przeprowadzona w ostatnich miesiącach modernizacja zakładów w Wieluniu – teraz wykorzystujemy nasze możliwości produkcyjne w 100%. Dzięki tym zmianom, usprawniliśmy procesy oraz wprowadziliśmy ich optymalizację – wolumen produkcyjny zwiększył się o prawie 50% w porównaniu do 2019 roku. Jednocześnie systematycznie włączamy do naszej oferty kolejne nowości produkcyjne, wsłuchując się w rynek i odpowiadając na potrzeby naszych klientów.
Jakie macie plany na przyszły rok?
Mamy szeroką ofertę produktową, którą stale uzupełniamy oraz atrakcyjny portfel zamówień umożliwiający nam prowadzenie stabilnej i skutecznej działalności. Szczególne znaczenie ma także dla nas bliska współpraca z klientami i dostarczanie im produktów szytych na miarę, odpowiadających na indywidualne potrzeby. Z tego powodu nieustannie pracujemy z naszymi partnerami biznesowymi nad nowymi modelami i innowacyjnymi rozwiązaniami. Dobrymi przykładami tegorocznych realizacji, w realny sposób poprawiającymi efektywność pracy naszych klientów jest dostarczenie 150 sztuk naczep z rynną do przewozu stali do firmy Regesta czy 137 naczep do transportu intermodalnego dla firmy Link. Nasza oferta nieustannie się rozrasta, ponieważ pragniemy w pełni odpowiadać na potrzeby rynku, rozwijając się razem z naszymi klientami, pomimo niepewności panującej na rynku. Jednocześnie koncentrujemy się na aktywnościach ograniczających negatywny wpływ otoczenia rynkowego na naszą działalność. Należą do nich zarządzanie kontraktami na dostawy surowców, w tym zawieranie umów długoterminowych, intensyfikacja działań mających na celu dywersyfikację dostaw, zakupy z wyprzedzeniem poprzez transakcje spotowe, a także podwyżki cen produktów. Trwają prace nad nową strategią na nadchodzące lata. Chcemy sukcesywnie zwiększać skalę działalności spółki, poprawić efektywność operacyjną oraz optymalnie wykorzystywać zasoby technologiczne i kadrowe.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Katarzyna Dziewicka
Choć zimy w Polsce coraz częściej przypominają przedłużoną jesień, kilka dni mrozu i śniegu wystarczy, aby sparaliżować drogi i wystawić [...]
W obliczu demograficznej bomby zegarowej i pogłębiającego się deficytu kadr, branża transportowa staje przed największym wyzwaniem od lat. Organizacjia Truckers [...]
Kierowcy i przewoźnicy planujący trasy przez Austrię muszą przygotować się na spore utrudnienia. Już od 10 stycznia 2026 roku na [...]
Początek 2026 roku oznacza dla właścicieli firm transportowych zajmujących się przewozem opału środek najbardziej pracowitego okresu w kalendarzu. Polska produkuje [...]
uż za kilka miesięcy wchodzi w życie przełomowa zmiana dla sektora transportu lekkiego. Od 1 lipca 2026 roku busy o [...]
Ministerstwo Infrastruktury zebrało opinie do nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów określające poziom stawek opłaty elektronicznej oraz odcinki dróg objęte systemem eTOLL. [...]
System opłat e-TOLL rozrasta się. Od lutego 2026 roku obejmie już 5 869 km dróg krajowych. To o ok. 645 [...]
MAN rozwija swoją sieć serwisową o nowy obiekt firmy Bury Sp. z o.o. w Chęcinach koło Kielc. Choć ceremonia otwarcia [...]
Rozwiązanie DKV TMS umożliwia przedsiębiorstwom centralne zarządzanie zleceniami transportowymi, bieżące śledzenie tras oraz optymalizację wykorzystania zasobów: pojazdów, kierowców i naczep.
Podejście do zarządzania flotą przechodzi głęboką transformację: z operacyjnego centrum kosztów staje się strategicznym narzędziem biznesowym.
Czterech na dziesięciu przewoźników z Polski, Czech i Słowacji (40 proc.) uważa polskich zleceniodawców za najmniej wiarygodnych finansowo, a siedem [...]
Jak świadomie kalkulować wydatki za myto i jak technologia wspiera transport w zakresie wyznaczania alternatywnych lub darmowych odcinków dróg? Co [...]
Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!