Bądź na bieżąco – informator branżowy
Zapisz się na newsletter TRUCK Biznes i otrzymuj najnowsze informacje z branży oraz premierowe, bezpłatne e-wydania czasopisma TRUCK Biznes.

Mimo bardziej agresywnego przodu, SsangYong Musso nie zatracił swojego subtelnego charakteru. Ten pikap nie narzuca się mnogością gadżetów, zachowując zdrową równowagę między komfortem podróżowania a użytecznością.
Testowy egzemplarz to wersja Grand, czyli wydłużona, pięcioosobowa, z napędem na cztery koła, reduktorem i opcjonalną blokadą tylnego mostu, co sprawia, że można się nim wypuścić w mniej cywilizowane okolice, bez obaw, że utkniemy tam na dobre. Dzięki temu, że samochód mierzy ponad 5,4 m, możemy nie tylko podróżować w piątkę, ale też zostaje sporo miejsca na ładunek.
Testowy egzemplarz to najwyższa wersja wyposażenia Sapphire. Na pokładzie brakowało tylko kamery 360°, wchodzącej w skład pakietu Executive. Tablica rozdzielcza to połączenie skóry z plastikiem dość dobrej jakości. Jest prosta, z małym zagłębieniem pod szybą, gdzie na szybko można coś odłożyć. Przed pasażerem zamykany foremny schowek, który pomieści A4, pośrodku drążek „automatu” w tradycyjnej formie, a obok pokrętło do załączania napędów i przycisk do zmiany trybów jazdy oraz dwa uchwyty na kubki.
Miejsce za kierownicą można łatwo dopasować do swojej postury dzięki elektrycznej regulacji: wysokości fotela i podparcia siedziska pod udami – docenią to szczególnie wyższe osoby, odcinka lędźwiowego i oparcia. Fotele w tym wypadku były skórzane, podgrzewane i wentylowane, zapewniając komfort w każdych warunkach atmosferycznych. Również pokryta skórą wielofunkcyjna kierownica jest regulowana w dwóch płaszczyznach w wystarczającym zakresie, a tu jeszcze podgrzewana. Do pełni szczęścia brakuje tylko regulowanego podłokietnika, za to ten, który jest, ma dużą powierzchnię i skrywa spory schowek.
Pośrodku znajduje się 9,2-calowy dotykowy ekran multimediów. W tym wypadku z nawigacją fabryczną i możliwością korzystania np. z aplikacji Android Auto. Warte podkreślenia są użytkowe walory tego samochodu. Tu wszystko działa intuicyjnie i nic nie sprawia problemu. „Zwykły” tempomat, obsługujemy zwyczajnie – czyli intuicyjnie, telefon z systemem inforozrywki łączy się natychmiast po podłączeniu kabla do gniazda USB i od razu następuje połączenie z Bluetoothem. Żeby zmienić ekran komputera pokładowego znajdującego się między zegarami, nie musimy zaglądać do instrukcji obsługi – wszystko jest jasne. Ciekawostka to sposób, w jaki podawane są parametry jazdy. Możemy mieć informacje o średnim zużyciu palia z całej trasy lub z jej fragmentu, ale komputer pokazuje również, ile zużyliśmy paliwa od momentu rozruchu silnika.
Bezkluczykowy dostęp i uruchamianie pojazdu to komfort i bezpieczeństwo w jednym. Gdy się zbliżamy do samochodu z kluczykiem, zamek się odblokowuje, gdy oddalamy – sam się zamyka, a dodatkowo drogę oświetlają nam reflektory, więc jest przyjemnie – czyli pełen luksus.
Zgodnie ze wschodnią filozofią, pasażerowie tylnego rzędu nie mają dużo gorzej od tych podróżujących z przodu. Trzyosobowa kanapa jest zadziwiająco wygodna, jeżeli chodzi o dwa miejsca po bokach (środkowe tradycyjnie jest „awaryjne”) i podgrzewana. Wnętrze oświetla lampka zamontowana w suficie, a nawiewy można regulować indywidualnie. Siedzisko kanapy nie unosi się, za to można zagospodarować sobie miejsce pod nią. Za oparciem mieści się gaśnica, trójkąt ostrzegawczy i zestaw naprawczy oraz parę drobiazgów. Po złożeniu oparcia, tworzy się przestrzeń, którą można wykorzystać do przewiezienia czegoś większego, czego nie chcemy zostawić na otwartej skrzyni.
Ta wersja ma 795 kg ładowności, ale zamawiając standardowe zawieszenie na resorach piórowych (tu jest wielowahaczowe) można ją podnieść do tony. Skrzynia ma pojemność 1210 l. Jej długość to 1610 mm, a szerokość – 1570, między nadkolami – 1150. Burta wystaje na 570 mm, co oznacza, że przy otwartej klapie jest do dyspozycji ponad 2 m długości. W tym wypadku wnętrze ładowni chroniła plastikowa „wanienka”, która również ułatwia jej czyszczenie. Przewożony ładunek można zabezpieczyć pasami, używając 4 uchwytów. Dla niższych, lub mniej sprawnych fizycznie osób problemem może być wejście na skrzynię – czasami jest konieczne, ponieważ nie ma żadnego pomocniczego stopnia, a zderzak równo przykrywa klapa. Zabrudzenie ubrania podczas tej czynności gwarantowane.
Musso oferowane jest z 2,2-litrowym silnikiem Diesla o mocy 181 KM (ze skrzynią manualną) lub 187 KM z 6-biegowym automatem. Testowy egzemplarz to druga z tych opcji. W tym wypadku zastosowano napęd na tył z możliwością dołączenia napędu na przód. Zmiany można dokonać za pomocą pokrętła znajdującego się tuż obok drążka zmiany biegów. Mamy tam również trzecią opcję – w trudniejszym terenie można załączyć reduktor, co trzeba poprzedzić zatrzymaniem samochodu i wrzuceniem biegu neutralnego. Testowany przez nas pikap miał również dołączaną automatycznie, w razie potrzeby blokadę tylnego mostu, za którą trzeba dopłacić, bez względu na wersję wyposażenia 2000 zł netto. Do dyspozycji był też asystent zjazdu ze wzniesienia.
Tak wyposażone Musso bez problemu sprawdzi się podczas zadań wykonywanych poza drogami utwardzonymi, w kopnym piachu czy śniegu, ale jego parametry terenowe jak na pikapa wypadają umiarkowanie. W tym wypadku prześwit to 220 mm, (przykładowo Isuzu D-Max – 240), kąt natarcia – 19,5° (D-Max – 30), kąt rampowy – 20,5° (D-Max – 18,5), kąt zejścia – 20° (D-Max – 25) i głębokość brodzenia – 350 mm (D-Max – 800 mm). Dodatkowo dość twarde zawieszenie w tym wypadku sprawia, że nierówności na drodze będą nam dokuczać.
I tu można dostrzec kompromis. Bo z drugiej strony wielowahaczowe zawieszenie zastosowane w tej wersji sprawia, że samochód zadziwiająco dobrze trzyma się zadanego toru jazdy, świetnie wchodzi w zakręty i nie wychyla zanadto, oczywiście biorąc pod uwagę jego specyfikę, i mimo zastosowanych w pojeździe testowym opon terenowych, jazda drogami szybkiego ruchu jest przyjemna.
O dziwo, w środku jest też cicho. Do prędkości 140 km/h podróżujemy w komfortowych warunkach, powyżej nie sprawdzaliśmy. Nie trzeba podnosić głosu podczas rozmowy, ani nadmiernie pogłaśniać radia.
Układ napędowy działa sprawnie, samochód przyspiesza, tak jak tego oczekujemy. Dba o to oprogramowanie skrzyni, która gdy tylko wyczuje, że zaczynamy przyspieszać, redukuje bieg i podnosi obroty. W tym wypadku sięganie po ręczną zamianę biegów, to zabieg zbyteczny, chyba że mamy ochotę poćwiczyć ecodriving. Do dyspozycji mamy też elektronicznych pomocników. Są trzy tryby jady: eco – z którego w związku z powyższym, można korzystać cały czas, ponieważ nie denerwuje nadmiarem ospałości, winter, który poprawia bezpieczeństwo podczas zimowych warunków na drodze, ograniczając możliwość poślizgu kół, oraz power – który utrzymuje samochód w gotowości do natychmiastowej reakcji na mocniejsze wciśniecie pedału przyspieszenia.
Musso oferuje asystentów jazdy nie narzucających się zbytnio swoją obecnością. Na pokładzie był asystent pasa ruchy, dźwiękowo alarmujący o najechaniu na linię, asystent martwego pola w formie ikonki na lusterkach i alarmu dźwiękowego podczas włączenia kierunkowskazu, system do sczytywania znaków drogowych z ograniczeniem prędkości, który od czasu do czasu informuje o ograniczeniu i aktualnej prędkości – również niższej niż dozwolona. Podczas parkowania czy manewrów na ciasnym miejscach parkingowych przydaje się w tym wypadku kamera cofania z czujnikami z przodu i z tyłu oraz asystent ruchu poprzecznego. W opcji jest również kamera 360°, co w przypadku pikapa może być bardzo pomocne, szczególnie w mieście. Obraz z kamery z tyłu jest bardzo wyraźny, bardziej niż w innych samochodach, które mieliśmy okazję testować.
Widoczność zza kierownicy jest dobra, lusterka zewnętrzne są standardowej wielkości jak na tę klasę, we wstecznym w środku widać koniec skrzyni ładunkowej, co pomaga podczas cofania.
Przejechaliśmy tym samochodem ponad 600 km. Przy średniej prędkości 44 km/h spalenie wyszło na poziomie 10,2 l/100 km. To średnia z trasy Warszawa – Białowieża – Warszawa z fragmentami jazdy po mieście i w terenie. Podczas jady drogą szybkiego ruchu, z prędkościami oscylującymi między 90 a 120 km/h Musso zużyło 9,6 l/100 km, czyli w normie, ale mimo wszystko więcej o prawie litr w porównaniu z tym, co podaje producent.
SsangYong to propozycja godna rozważenia dla tych, co lubią duże samochody z odpowiednim poziomem wyposażenia, bez zbędnych ozdobników. Funkcjonalne i intuicyjne w obsłudze, które będą sprawiać przyjemność z jazdy. Testując ten samochód trudno się było oprzeć wrażeniu, że to eleganckie auto na różne okazje, a możliwość jazdy w terenie czy duża ładownia to jego dodatkowe, a nie główne atuty. Brak progów, które ułatwiałyby wsiadanie do tego auta, może być również zaletą wpisującą się w spójną koncepcję. To kolejny element, który wysmukla sylwetkę i nadaje jest eleganckiego sznytu.
DAF Trucks zaprezentował właśnie model DAF XG+ Emerald Edition. To luksusowa, ciemnozielona, limitowana wersja flagowego pojazdu ciężarowego DAF XG+ nowej [...]
Polskie organizacje zrzeszające transportowców, firmy leasingowe oraz pracodawców oficjalnie zaprotestowały przeciwko planom Komisji Europejskiej, które mają narzucić przedsiębiorcom obowiązek kupowania [...]
Od 1 lutego 2026 roku przedsiębiorcy transportowi w Polsce muszą liczyć się ze znaczącym wzrostem kosztów korzystania z infrastruktury drogowej. [...]
Polska branża transportowa stoi u progu zmiany, która może w dużym stopniu zmienić krajobraz naszych tras szybkiego ruchu. Rządowe plany, [...]
Europejski rynek transportu drogowego jest wysoce rozdrobniony – nawet największe firmy, każda z przychodami powyżej 2, 5 mld euro, łącznie [...]
Branża transportowa weszła w 2026 rok pod znakiem rygorystycznych kontroli nowych tachografów G2V2. Przewoźnicy, którzy w ubiegłym roku pominęli termin [...]
Od 7 stycznia 2026 r. nowe ciężarówki i autobusy homologowane w Unii Europejskiej muszą być wyposażone w rejestratory zdarzeń drogowych [...]
Grupa Petit Forestier wprowadziła na europejskie drogi blisko 300 pojazdów IVECO eDaily, potwierdzając swoje zaangażowanie w rozwój zrównoważonego transportu.
W 2025 roku firma transportowa SIS po raz kolejny zdecydowała się na zakup pojazdów wieluńskiego producenta. Tym razem kooperant zamówił [...]
Mercedes-Benz Trucks to marka wiodąca w piaseczyńskiej firmie Trans Petro Color od kilkunastu lat. Jesienią w jej flocie pojawiły się [...]
Polska firma Ziaja, lider rynku kosmetyków pielęgnacyjnych, wprowadza technologie Elcar w swojej flocie transportowej. Celem jest bieżące monitorowanie realizowanych dostaw, [...]
Ford Trucks Polska zaprezentował odświeżoną wersję swojego flagowego ciągnika siodłowego F-MAX podczas oficjalnej ceremonii otwarcia nowego autoryzowanego serwisu marki Ford [...]
Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!