Bądź na bieżąco – informator branżowy
Zapisz się na newsletter TRUCK Biznes i otrzymuj najnowsze informacje z branży oraz premierowe, bezpłatne e-wydania czasopisma TRUCK Biznes.

Lekki, zwinny i tani. Renault do swojej gamy dostawczych samochodów dodało w zeszłym roku Express Vana, którego bezpośrednią konkurencją jest Kangoo. Czy to dobrze przemyślany krok?
Decyzja dość kontrowersyjna, tym bardziej, że Renault Express Van na naszym rynku zastępuje Dacię Dokker. Podobnie jak Dacia jest autem relatywnie tanim, prostym w obsłudze i surowym w obyciu. Czasami jednak ważniejsze od jakości wykończenia wnętrza są możliwości przewozowe i ekonomka. Pod tym względem skromniejszy brat Renault Kangoo nie ma konkurencji.
Testowy egzemplarz był napędzany 1,3-litrowym benzynowym silnikiem o mocy 100 KM, z którym współpracowała 6-stopniowa manuala skrzynia biegów. Biegi zmieniamy za pomocą długiego drążka, przymocowanego do podłogi – czyli zastosowano tu rozwiązanie powszechne w samochodach starszych generacji. W Renault Kangoo drążek jest umocowany wyżej, co ułatwia posługiwanie się nim. Dużym atutem Expressa jest relatywnie niska masa własna, która w tym wypadku wynosiła 1280 kg. Przy pustej ładowni samochód aż się wyrywa do jazdy. Według danych producenta ma 11,9 s do setki, co w tego typu pojazdach jest całkiem niezłym wynikiem. Wystarczy delikatnie operować pedałem przyspieszenia, żeby jechać dynamicznie, co sprawia, że jazda Expressem jest przyjemna. Ale do czasu.
Sześć biegów ułatwia podróż na dłuższych dystansach, ale wówczas trzeba się liczyć z hałasem, który wzrasta wraz z prędkością, a przy 120 km/h zaczyna być uciążliwy. Podczas jazdy autostradą z prędkością 140 km/h zaczynają wibrować lusterka, co bardzo obniża komfort podróżowania. Wniosek: Express idealnie nadaje się do miasta, dłuższa trasa po drodze szybkiego ruchu bardzo zmęczy. W mieście sprawdzi się również tryb ekonomiczny, który lekko studzi reakcję układu napędowego, oszczędzając przy tym paliwo. Dodatkowym wsparciem dla kierowcy w ekonomicznej jeździe jest znana z pojazdów Renault aplikacja, która wystawia oceny za styl jazdy i daje wskazówki jak jeździć, żeby zaoszczędzić. Kierowcy pomaga też asystent zmiany biegów. Wprawdzie tego typu systemy w samochodach są już dobrze znane, ale w tym wypadku on się wyjątkowo przydaje, ponieważ silnik jest tak elastyczny, że już przy prędkości 60 km/h możemy mieć wrzucony 6. bieg, co też wpływa na ekonomikę jazdy.

Prosta, ale funkcjonalna tablica rozdzielcza. Przed kierowcą zamontowano pod szybą zamykany schowek, w którym są dwa gniazda USB i 12 V. Dzięki otworom w klapie można wyprowadzić na zewnątrz kabel, co ułatwia korzystanie z urządzeń podczas ładowania. Bardzo funkcjonalne rozwiązanie.
Zawieszenie wydaje się dość twarde, gdy jedziemy niezaładowanym samochodem, po obciążeniu lepiej niweluje nierówności drogi. Podczas pokonywania zakrętów Express Van lekko się wychyla, ale w granicach normy jak na tego typu auto. Natomiast precyzyjny i miękki w mieście układ kierowniczy sprawia, że bez trudu utrzymujemy kierunek jazdy do prędkości 100 km/h, powyżej trzeba mocno trzymać kierownicę, ponieważ za mało się usztywnia. Lekka konstrukcja sprawia, że samochód jest też wrażliwy na boczne podmuchy wiatru.
Wprawdzie Express ma zwarte wymiary, ale brak szyb z tyłu skutecznie ogranicza widoczność, dlatego podczas manewrowania w ciasnych miejscach przydaje się kamera cofania z czujnikami. Dodatkowo przy skręcie w prawo pomaga lusterko szerokokątne umieszczone w osłonie przeciwsłonecznej przed pasażerem. To rozwiązanie znane z Renault Kangoo jest też dostępne w Expressie. W „blaszaku” poprawia widoczność np. podczas skrętu w prawo.
Przy średniej prędkości 42 km/h spalanie wyszło nam na poziomie 6,5 l/100km. Po przejechaniu 590 km, w tym trasą Warszawa – Bydgoszcz – Warszawa prowadzącą przez drogi krajowe i mały odcinek autostrady, przy średniej prędkości 46 km/h spalanie spadło do 6,2 l/100 km. Jak na silnik benzynowy, to bardzo dobry wynik, poniżej deklaracji producenta.
Subiektywnie jakość wykończenia wnętrza jest słabsza niż u droższej konkurencji, ale chyba trudno się temu dziwić. Ośmiocalowy ekran multimediów, bardzo podobny do zastosowanego w Kangoo, tutaj jest wtopiony w tablicę rozdzielczą, co ja zapisuję na plus. Obsługa tego sytemu jest łatwa i intuicyjna, analogiczna do zastosowanego w Traficu czy Kangoo. Również za pomocą złącza USB możemy podłączyć swój telefon i korzystać z dostępnych na nim aplikacji. Podobnie są też rozmieszczone schowki, które w Expressie mają łącznie 48 l pojemności (o 2 l mniej niż w Kangoo). Mamy tu m.in zamykany schowek za kierownicą, pod szybą, w którym są dwa gniazda USB i gniazdo zapalniczki, co ułatwia ładowanie urządzeń elektronicznych. Przez otwory w klapce można też wyprowadzić kabel, co pozwala korzystać podczas jazdy z nawigacji np. w telefonie, jednocześnie go ładując.
Mimo zastosowania tradycyjnego ręcznego hamulca postojowego, pomiędzy fotelami udało się wygospodarować jeszcze miejsce na półki i dodatkowe dwa gniazda 12 V. W drzwiach mieści się butelka 1,5-litrowa.

Otwór w drzwiach bocznych został powiększony i ma teraz 716 mm szerokości. Zarówno w drzwiach, jak i naprzeciw nich zamontowano na ścianie
poręczne kieszenie do przewożenia małych elementów.
Miejsce kierowcy można zająć wygodnie m.in. dzięki możliwości regulacji wysokości (+/– 40 mm) i długości siedziska (+/– 110 mm) oraz pasów bezpieczeństwa. Podłokietniki sprawdzą się w trasie, gdy nie trzeba zmieniać biegów, w innym przypadku przeszkadzają.
Na wielofunkcyjnej kierownicy mamy przyciski do obsługi tempomatu i komputera pokładowego, multimedia można obsługiwać na ekranie dotykowym lub za pomocą przycisków na dźwigience umieszczonej pod kierownicą, co wymaga przyzwyczajenia.
Tradycyjny kokpit z analogowymi zegarami i ekranem po środku wygląda dokładnie tak samo, jak w Renault Traficu i Kangoo. Czysta, przejrzysta forma.
Nowością w Kangoo były otwierane pod kątem 90° drzwi z przodu, w Expressie też otwierają się szeroko, ale nie aż tak. Drzwi boczne mają teraz szerszy otwór – 716 mm. W ładowni ze stałą przegrodą, jak w aucie testowym, mieści się 3,3 m3 ładunku (identycznie jak w Kangoo). Długość ładowni to 1915 mm (w Kangoo 1810 mm). Ładowność w tym wypadku to niecałe 600 kg, czyli podobnie jak u brata. W Kangoo można przewozić dwie europalety w poprzek, w Expresie zmieści się tylko jedna wzdłuż.
Drzwi do ładowni z tyłu można otworzyć o kąt 180°. W środku jest sześć obrotowych uchwytów do mocowania ładunków umieszczonych w podłodze i cztery na ścianach w ramach opcji.
Dodatkowo w drzwiach przesuwnych i na przeciwko nich na ścianie zamontowano kieszenie, w których można przewozić małe przedmioty, dzięki czemu nie będą się przesuwać po całej ładowni. W testowym egzemplarzu przestrzeń ładunkową oświetlała wydajna lampka ledowa dostępna za dopłatą. Bezpieczeństwo podnosi możliwość otwarcia tylko przestrzeni ładunkowej.
Niespodzianką w tym samochodzie była pokrywa komory silnika, która otwiera się na siłownikach. To jeden z elementów, który sprawia, że postrzeganie Express Vana jako samochodu taniego, więc byle jakiego, jest błędne. Niewątpliwie to auto składa się z kompromisów, bo cena musi uwzględniać zysk producenta. Najtańsza wersja Renault Kangoo, z silnikiem benzynowym kosztuje 75 500 zł netto. Najtańszy Express Van – 55 300 zł netto. Propozycja jest więc warta rozważenia.
DAF Trucks zaprezentował właśnie model DAF XG+ Emerald Edition. To luksusowa, ciemnozielona, limitowana wersja flagowego pojazdu ciężarowego DAF XG+ nowej [...]
Polskie organizacje zrzeszające transportowców, firmy leasingowe oraz pracodawców oficjalnie zaprotestowały przeciwko planom Komisji Europejskiej, które mają narzucić przedsiębiorcom obowiązek kupowania [...]
Od 1 lutego 2026 roku przedsiębiorcy transportowi w Polsce muszą liczyć się ze znaczącym wzrostem kosztów korzystania z infrastruktury drogowej. [...]
Polska branża transportowa stoi u progu zmiany, która może w dużym stopniu zmienić krajobraz naszych tras szybkiego ruchu. Rządowe plany, [...]
Europejski rynek transportu drogowego jest wysoce rozdrobniony – nawet największe firmy, każda z przychodami powyżej 2, 5 mld euro, łącznie [...]
Branża transportowa weszła w 2026 rok pod znakiem rygorystycznych kontroli nowych tachografów G2V2. Przewoźnicy, którzy w ubiegłym roku pominęli termin [...]
Od 7 stycznia 2026 r. nowe ciężarówki i autobusy homologowane w Unii Europejskiej muszą być wyposażone w rejestratory zdarzeń drogowych [...]
Grupa Petit Forestier wprowadziła na europejskie drogi blisko 300 pojazdów IVECO eDaily, potwierdzając swoje zaangażowanie w rozwój zrównoważonego transportu.
W 2025 roku firma transportowa SIS po raz kolejny zdecydowała się na zakup pojazdów wieluńskiego producenta. Tym razem kooperant zamówił [...]
Mercedes-Benz Trucks to marka wiodąca w piaseczyńskiej firmie Trans Petro Color od kilkunastu lat. Jesienią w jej flocie pojawiły się [...]
Polska firma Ziaja, lider rynku kosmetyków pielęgnacyjnych, wprowadza technologie Elcar w swojej flocie transportowej. Celem jest bieżące monitorowanie realizowanych dostaw, [...]
Ford Trucks Polska zaprezentował odświeżoną wersję swojego flagowego ciągnika siodłowego F-MAX podczas oficjalnej ceremonii otwarcia nowego autoryzowanego serwisu marki Ford [...]
Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!