#ad

Nasz test: MAN TGX EfficientLine 3 X-Lion

Nasz test: MAN TGX EfficientLine 3 X-Lion

Wygląda na to, że warto się pospieszyć. MAN TGX nigdy nie był w tak znakomitej kondycji, a jego następca już czai się za rogiem.

Wygląda na to, że warto się pospieszyć. MAN TGX nigdy nie był w tak znakomitej kondycji, a jego następca już czai się za rogiem.

Testowy egzemplarz ma kabinę XLX. Nie jest to najbardziej obszerna wersja, niemniej osoby o wzroście około 180 cm mogą się w niej czuć zupełnie swobodnie. Niewielki tunel silnika nie przeszkadza w poruszaniu się po kabinie. Tablica rozdzielcza jest spłaszczona, zatem pomiędzy fotelami jest sporo wolnej przestrzeni. To rozwiązanie, charakterystyczne dla MAN-a porządkuje też wnętrze wizualnie. Nie tylko może się podobać, ale ułatwia utrzymanie porządku – przy przechowywaniu rzeczy i przy sprzątaniu.

Wskaźniki są duże i czytelne. Ekran między głównymi „zegarami” jest niewielki. Ergonomia miejsca kierowcy jest bez zarzutu. Dolna leżanka jest wygodna, ma barierkę zabezpieczającą przed stoczeniem się wypoczywającego na podłogę oraz drobne schowki i zestaw przełączników do sterowania oświetleniem, klimatyzacją i wentylacją wnętrza. Są i gniazdka: 12 i 24 V oraz USB. Dwubarwne wykończenie tego egzemplarza z przewagą jasnych barw dodaje mu lekkości. Jakość i faktura materiałów sprzyjają „higienie pracy”.

Silnik o mocy 500 KM nie rozczarowuje. Maksymalny moment obrotowy jest dostępny już od 930 obr/min i wyraźnie to czuć. Konstruktorom znakomicie udało się zgrać 6-cylindrową jednostkę napędową ze zautomatyzowaną skrzynią o handlowej nazwie MAN TipMatic. Przekładnia licząca 12 biegów plus dwa pełzające ma nowoczesny układ sterowania sprzyjający wykorzystywaniu osiągów silnika najmniejszym kosztem, zwłaszcza w odmianie Profi, w jaką wyposażony był testowy ciągnik. Miała funkcję Ecoroll, czyli „wolne koło”, umożliwiające zestawowi swobodne toczenie się w sprzyjających warunkach. Pomocą w bezpiecznej jeździe był tempomat ACC utrzymujący zadaną odległość od pojazdu z przodu. Jego rozwinięciem jest system stop & go, umożliwiający zestawowi samodzielne pełzanie w korku.

Pakiet EfficientLine jest dobrze znany użytkownikom MAN-ów, a stosunkowo niewielka kabina i odpowiednio dobrany układ napędowy są jego częścią. Dodatkowo ciągnik miał pakiet Aero, z wyposażeniem poprawiającym własności aerodynamiczne. Mocny silnik pozwolił zastosować wyjątkowo „długie” przełożenie mostu 2,53. W połączeniu z ogranicznikiem prędkości ustawionym na 85 km/h stwarzał bardzo dobre warunki do ekonomicznej jazdy. Przy maksymalnej prędkości silnik miał tylko około 1150 obr/min.

Kolejną okazją do oszczędzania jest retarder, w tym wypadku 6-stopniowy. Tak szeroka regulacja pozwala precyzyjnie sterować prędkością i spowalniać zestaw. Wrażenia zza kierownicy są pozytywne. MAN jest cichy, a szum przy wysokiej prędkości pochodzi głównie z dużych lusterek wstecznych, łączących w jednej obudowie zwierciadła zwykłe i szerokokątne. Ciągnik ma dwa zbiorniki o pojemności 580 l każdy. Dzięki nim jego zasięg zbliża się do 4500 km.

Cały opis testu przeczytasz w kwietniowym wydaniu miesięcznika Truck & Van.

Zobacz filmy z testu, podziel się swoimi komentarzami i uwagami

Obejrzyj galerię zdjęć z testu

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!