Sukces U400 NAC Rally Team na rajdzie Africa Eco Race 2015

Sukces U400 NAC Rally Team na rajdzie Africa Eco Race 2015

Dla himalaistów – Mount Everest, dla żeglarzy – Cape Horn, a dla off-roaderów – Dakar. Miejsca owiane legendą, o których niektórzy śnią latami i których nazwa zawsze budzi żywsze bicie serca.           14 stycznia do kraju wrócili Polacy z zespołu NAC Rally Team, którzy wraz ze swoim Unimogiem po dwóch tygodniach morderczej ekspedycji osiągnęli szczyt marzeń każdego miłośnika jazdy w terenie – dotarli do mety w Dakarze, która od 7 lat stanowi cel rajdu Africa Eco Race.   Najlepsza polska drużyna w klasie ciężarowej, NAC Rally Team startowała Unimogiem U400 i globalnie wywalczył wysokie 5. miejsce, tocząc nierówny bój z dużo silniejszymi ciężarówkami. Polska załoga w składzie: Piotr Domownik, Janusz Jandrowicz i Michał Ungurian dokonała tego wyczynu niejako „przy okazji”, ponieważ jej priorytetowym zadaniem było udzielanie wsparcia na afrykańskiej trasie Pawłowi Molgo i Ernestowi Góreckiemu, startującym terenówką, która nota bene wygrała rajd w grupie aut produkcyjnych. Polski Unimog zawsze przyjeżdżał na czas, gdy był potrzebny, i wielokrotnie wyciągał z tarapatów nie tylko swoich podopiecznych. Licznych wyrazów wdzięczności doczekał się zwłaszcza po 433-kilometrowym, jednym z najtrudniejszych etapów w Mauretanii.   Unimog, którym startowali Polacy z NAC Rally Team, to przygotowany na najtrudniejsze zadania model U400 z 2005 roku. Ciężarówka została profesjonalnie przebudowana we Włoszech przez serwis Giacoma Vismara, który w Dakarze startował aż 25 razy (m.in. wygrywając klasę ciężarówek w 1986 roku). Samochód Polaków na swym koncie ma również 3 starty w Dakarze (raz wywalczył znakomite 11. miejsce!), a także występy m.in. w egipskim Radzie Faraonów i argentyńskim Por Las Pampas. Jego ostatnim właścicielem był Włoch Pietro Fogliani.     Unimog zaliczany jest do grupy T4.1 - „ciężarówek produkcyjnych”, będącej odpowiednikiem osobowej T2. Oznacza to, iż jest prawie seryjnym pojazdem, w którym dokonano tylko niewielkich modyfikacji. Oczywiście samochód został rajdowo wyposażony – m.in. w klatkę bezpieczeństwa, fotele kubełkowe czy system gaśniczy. 6-litrowy, 6-cylindrowy silnik wysokoprężny nie był tuningowany, a jedynie wymieniono w nim filtr powietrza, zmodyfikowano elektronikę i ustawienia komputera. Auto otrzymało również dodatkowy zbiornik paliwa i w sumie zabiera na pokład 350 litrów oleju napędowego. Ponadto na długie afrykańskie etapy przewidziano aluminiowy bak umieszczony na pace, który na co dzień pozostaje zdemontowany.   U400 jest prawdziwą terenówką - posiada stały napęd na cztery koła, sportowe zawieszenie Ohlinsa, mosty portalowe i trzy mechaniczne blokady dyferencjałów. Nie ma jednak reduktora, ale w zamian za to kierowca dysponuje aż ośmioma biegami. Skrzynia biegów sterowana jest elektropneumatycznie.   Dużą zaletą auta jest jego seryjny system centralnego pompowania kół, który niezależnie obsługuje przednią i tylną oś (lub obie naraz). Przed wjechaniem w rejon wydm (lub po jego opuszczeniu) zawodnicy nie muszą zatrzymywać się, a co najwyżej zwolnić, gdyż paradoksalnie pompowanie powietrza trwa krócej od jego spuszczania. System pompowania przydaje się również, gdy Unimog łapie kapcia. Korzystając z zalet felg pierścieniowych, załoga szybko wymienia uszkodzoną oponę, a system błyskawicznie pompuje koło. Na wszelki wypadek na pace przewożony jest zapas w postaci jednego koła i jednej opony. Ponadto załoga transportuje zwykle około 250 kilogramów części zamiennych i 50 kilogramów narzędzi. Są to wyłącznie rzeczy podstawowe – poważniejsza naprawa na środku pustyni i tak jest niemożliwa.
Zawodnicy chwalą możliwości off-roadowe Unimoga, który znakomicie czuje się w każdym terenie, a kiedy trzeba, potrafi pędzić po bezdrożach z prędkością 120 km/h. Jego żywiołem są jednak wydmy. Choć waży blisko 6 ton, znakomicie radzi sobie na piasku dzięki ogromnym oponom, które przy niskim ciśnieniu „rozpłaszczają się”, pełniąc funkcję gąsienic.    

Africa Eco Race-1Dla himalaistów – Mount Everest, dla żeglarzy – Cape Horn, a dla off-roaderów – Dakar. Miejsca owiane legendą, o których niektórzy śnią latami i których nazwa zawsze budzi żywsze bicie serca.

 

 

 

 

 

14 stycznia do kraju wrócili Polacy z zespołu NAC Rally Team, którzy wraz ze swoim Unimogiem po dwóch tygodniach morderczej ekspedycji osiągnęli szczyt marzeń każdego miłośnika jazdy w terenie – dotarli do mety w Dakarze, która od 7 lat stanowi cel rajdu Africa Eco Race.

 

Najlepsza polska drużyna w klasie ciężarowej, NAC Rally Team startowała Unimogiem U400 i globalnie wywalczył wysokie 5. miejsce, tocząc nierówny bój z dużo silniejszymi ciężarówkami. Polska załoga w składzie: Piotr Domownik, Janusz Jandrowicz i Michał Ungurian dokonała tego wyczynu niejako „przy okazji”, ponieważ jej priorytetowym zadaniem było udzielanie wsparcia na afrykańskiej trasie Pawłowi Molgo i Ernestowi Góreckiemu, startującym terenówką, która nota bene wygrała rajd w grupie aut produkcyjnych. Polski Unimog zawsze przyjeżdżał na czas, gdy był potrzebny, i wielokrotnie wyciągał z tarapatów nie tylko swoich podopiecznych. Licznych wyrazów wdzięczności doczekał się zwłaszcza po 433-kilometrowym, jednym z najtrudniejszych etapów w Mauretanii.

 

Unimog, którym startowali Polacy z NAC Rally Team, to przygotowany na najtrudniejsze zadania model U400 z 2005 roku. Ciężarówka została profesjonalnie przebudowana we Włoszech przez serwis Giacoma Vismara, który w Dakarze startował aż 25 razy (m.in. wygrywając klasę ciężarówek w 1986 roku). Samochód Polaków na swym koncie ma również 3 starty w Dakarze (raz wywalczył znakomite 11. miejsce!), a także występy m.in. w egipskim Radzie Faraonów i argentyńskim Por Las Pampas. Jego ostatnim właścicielem był Włoch Pietro Fogliani.

 

Africa Eco Race-3

 

Unimog zaliczany jest do grupy T4.1 – „ciężarówek produkcyjnych”, będącej odpowiednikiem osobowej T2. Oznacza to, iż jest prawie seryjnym pojazdem, w którym dokonano tylko niewielkich modyfikacji. Oczywiście samochód został rajdowo wyposażony – m.in. w klatkę bezpieczeństwa, fotele kubełkowe czy system gaśniczy. 6-litrowy, 6-cylindrowy silnik wysokoprężny nie był tuningowany, a jedynie wymieniono w nim filtr powietrza, zmodyfikowano elektronikę i ustawienia komputera. Auto otrzymało również dodatkowy zbiornik paliwa i w sumie zabiera na pokład 350 litrów oleju napędowego. Ponadto na długie afrykańskie etapy przewidziano aluminiowy bak umieszczony na pace, który na co dzień pozostaje zdemontowany.

 

U400 jest prawdziwą terenówką – posiada stały napęd na cztery koła, sportowe zawieszenie Ohlinsa, mosty portalowe i trzy mechaniczne blokady dyferencjałów. Nie ma jednak reduktora, ale w zamian za to kierowca dysponuje aż ośmioma biegami. Skrzynia biegów sterowana jest elektropneumatycznie.

 

Dużą zaletą auta jest jego seryjny system centralnego pompowania kół, który niezależnie obsługuje przednią i tylną oś (lub obie naraz). Przed wjechaniem w rejon wydm (lub po jego opuszczeniu) zawodnicy nie muszą zatrzymywać się, a co najwyżej zwolnić, gdyż paradoksalnie pompowanie powietrza trwa krócej od jego spuszczania. System pompowania przydaje się również, gdy Unimog łapie kapcia. Korzystając z zalet felg pierścieniowych, załoga szybko wymienia uszkodzoną oponę, a system błyskawicznie pompuje koło. Na wszelki wypadek na pace przewożony jest zapas w postaci jednego koła i jednej opony. Ponadto załoga transportuje zwykle około 250 kilogramów części zamiennych i 50 kilogramów narzędzi. Są to wyłącznie rzeczy podstawowe – poważniejsza naprawa na środku pustyni i tak jest niemożliwa.

Zawodnicy chwalą możliwości off-roadowe Unimoga, który znakomicie czuje się w każdym terenie, a kiedy trzeba, potrafi pędzić po bezdrożach z prędkością 120 km/h. Jego żywiołem są jednak wydmy. Choć waży blisko 6 ton, znakomicie radzi sobie na piasku dzięki ogromnym oponom, które przy niskim ciśnieniu „rozpłaszczają się”, pełniąc funkcję gąsienic.

 

Africa Eco Race-2

 

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!