#ad

Kreatywnie

Kreatywnie

   Wystawa IAA obfituje w ciekawe pomysły. Czasem niewiele trzeba, żeby zwiększyć  walory samochodu dostawczego.       Firmy zabudowujące są kuźnią nowych rozwiązań. Standaryzacja oferty ułatwia osiąganie zysku przede wszystkim, gdy towarzyszy jej wzrost popytu. Każda innowacja dodatkowo zwiększa szansę na zatłoczonym rynku. Są też specjaliści, którzy zamiast korzystać z ?efektu skali? wolą realizować ciekawe i dobrze płatne zindywidualizowane zamówienia.
Niezależnie od motywacji, twórcze podejście do zadań przynosi samochody, które są nie tylko bardziej praktyczne, ale same mogą być źródłem inspiracji.
Sens pustki Firma Schutz Fahrzeugbau istnieje już przeszło pół wieku. Wśród ciekawych produktów z pionierskiego okresu warto wymienić jednoosiową (tak!) przyczepkę ?Lastenboy? o ładowności 150 kg, przeznaczoną do samochodów osobowych.
W latach 80. fi rma rozpoczęła montaż dużych nadwozi furgonowych na przednionapędowych podwoziach "trojaczków z Sevel": Fiata Ducato i pokrewnych aut Citroëna i Peugeot. Już wtedy proponowała samochody trzyosiowe z nisko biegnącą podłogą. Obecnie również stanowią one część oferty. Budowane są na bazie Ducato, Jumpera lub Boxera, a ich dopuszczalna masa całkowita wynosi od 3,5 do 5 t. Analogiczny pojazd dwuosiowy osiąga masę od 3,5 do 4,25 t.
Wewnętrzna długość ładowni dochodzi do 5 m w wariancie dwuosiowym i 6 m w trzyosiowym. Można również zamówić pojazd krótszy. Do wyboru jest aż 10 wariantów długości rozstawu osi. Co zyskujemy poza ponadprzeciętną objętością zabudowy w stosunku do gabarytów auta? Nadwozie powstaje na specjalnej ramie drabinkowej Al-Ko, wykonanej z profili ze stopów lekkich. Rozstaw kół z tyłu jest szerszy niż standardowy.
Przy czym elementy osi, np. hamulce są zwykłymi częściami, pochodzącymi od producenta samochodu. Nadkola w gotowej zabudowie są wąskie i płaskie. Bardzo niska, równa podłoga stanowi podstawę dla prostopadłościennej ładowni. Jej ściany są izolowane i mogą być wyposażone w listwy systemu mocowania ładunku. Na życzenie można zamontować agregat, który będzie chłodził lub grzał wnętrze. Z tyłu jest klapa, która po opuszczeniu stanowi podest. Można po nim wjechać do ładowni np. wózkiem bagażowym.
Dopuszczalne obciążenie trapu wynosi 600 kg. Zabudowa może służyć do transportu ładunku, np. kwiatów, ale na jej bazie można również stworzyć ruchomy sklep czy bar. Na życzenie montowany jest z przodu zestaw spojlerów, które poprawiają opływ powietrza wokół pojazdu.
Na stoisku Citroëna był prezentowany tego rodzaju furgon innego producenta, wyposażony w zwykłe podwójne drzwi z tyłu, za którymi znalazł się składany podest, zastępujący windę załadowczą. Proste rozwiązanie, odejmujące trochę kilogramów z masy własnej pojazdu.
Podobną, pudełkowatą zabudowę proponuje fi rma Titgemeyer. Jednak jej GETO City jest typowym nadwoziem kurierskim, z wąskimi, dwuksrzydłowymi drzwiami z tyłu i odsuwanymi na prawym boku.
Między ładownią, a kabiną jest przejście, również z odsuwanymi drzwiami. Wewnątrz zabudowy, na bocznych ścianach są składane półki do układania przesyłek.
Samochód powstaje na tylnonapędowym podwoziu Sprintera, zatem nie ma mowy o niskim wejściu. Lecz do wnętrza prowadzi z boku tylko jeden, szeroki i głęboki stopień, pokryty ryfl owaną blachą. Przy tylnych drzwiach również znajduje się wygodny stopień, umocowany teleskopowo. Podczas podjeżdżania np. do rampy delikatnie się chowa pod zabudowę. Na życzenie nadwozie może być wyposażone w agregat chłodniczy. Tego typu furgony są wykorzystywane między innymi przez niemiecką pocztę, która docenia ich wysoki poziom zabezpieczenia ładunku i wygodę - w ładowni można poruszać się bez schylania się.
Sommer zaproponował zabudowę o identycznych cechach funkcjonalnych, ale wykonaną w standardowym nadwoziu Sprintera. W środku zamontował składane półki, a do ścianki działowej fi rma wstawiła odsuwane drzwi.
Interesującym pojazdem z gatunku dostawczaków "objętościowych" był trzyosiowy Volkswagen Craft er ze skrzynią ładunkową z opończą. Dzięki zastosowaniu osi napędowej z podwójnym ogumieniem oraz dodatkowej, trzeciej osi z kołami pojedynczymi jego masa całkowita wzrosła do 7,5 t przy ładowności 3,75 t. Zabudowę wykonała fi rma Eggers.
Analogiczny samochód, ale z lekkim kontenerem przygotowała fi rma Rapid Leichtbau. Przy identycznym układzie osi i takiej samej masie całkowitej osiągał on ładowność 3,95 t. W roli tylnych drzwi wystąpiła winda załadowcza. Wewnętrzne wymiary ładowni to: 5,6×2,3×2,4 m.
Byty rozdwojone Bolączką typowych zabudów warsztatowych jest brak bezpiecznego miejsca na ładunek. Przydaje się ono, jeśli trzeba coś dowieźć na miejsce montażu lub zabrać np. lodówkę z czyjegoś domu do serwisu. Podczas targów IAA można było poznać sposób i na tę przypadłość.
Zabudowa ALUCA dimension2 jest tego rodzaju uniwersalnym rozwiązaniem prozaicznego problemu. Wykonano ją w całości z aluminium, a zatem cechuje się niską masą, która w każdym pojeździe jest wyjątkowo pożądana. Zabudowa mieści się w nadwoziu typowego furgonu średniej klasy, np. takiego jak Mercedes Vito. Zresztą modułowa konstrukcja pozwala dostosować ją do różnego typu pojazdów, również do pikapów. Jej zasadniczą częścią są szufl ady, nisko zamontowane na podłodze pojazdu. Wypełniają one całą długość i szerokość ładowni.
Dostęp do jednego zestawu szufl ad dają drzwi tylne, a do drugiego - boczne. Szufl ady przesuwają się bardzo lekko na prowadnicach i można je wypełnić przegródkami, pudełkami, wypraskami do przewożenia narzędzi czy po prostu gumową wykładziną. Każda szufl ada wytrzymuje obciążenie sięgające 80 kg. Od góry szufl ady są przykryte płaską płytą, która może stanowić podłogę do transportu ładunku. Jej nośność wynosi 700 kg. Dodatkowo boczne ściany i tylne drzwi pokryte są płytami perforowanymi, do których można umocować drobne akcesoria. Podobnymi walorami odznacza się zabudowa Simpleco, przeznaczona do małych samochodów dostawczych klasy Fiata Fiorino albo Renault Kangoo.
Simpleco jest marką używaną przez znanego producenta nadwozi warsztatowych, niemiecką fi rmę Sortimo. Są to nieskomplikowane zabudowy do samodzielnego montażu, które nie ingerują w jakikolwiek sposób w seryjne nadwozie pojazdu i dają się wygodnie zdemontować, np. w chwili odsprzedaży auta. Ich główną część stanowią półki podwieszone pod dachem, wzdłuż ścian bocznych. Są lekkie i nie zajmują dużo miejsca. Ażurowe, boczne ścianki, które podtrzymują półki wykonano z tworzywa sztucznego. Mają zaokrąglone, "nieagresywne" naroża i krawędzie. Cała powierzchnia podłogi auta, a w środkowej części również jego wysokość zostaje do wykorzystania na ładunek. Gotowa zabudowa nie ustępuje funkcjonalnością innym produktom Sortimo.
Czasem niewielkie modyfi kacje przynoszą kolosalny efekt. Jednak poza pomysłowością liczy się również jakość użytych materiałów i staranność wykonania zabudowy. Michał Kij    

 

schutzzWystawa IAA obfituje w ciekawe pomysły. Czasem niewiele trzeba, żeby zwiększyć  walory samochodu dostawczego.

 

 

 

Firmy zabudowujące są kuźnią nowych rozwiązań. Standaryzacja oferty ułatwia osiąganie zysku przede wszystkim, gdy towarzyszy jej wzrost popytu. Każda innowacja dodatkowo zwiększa szansę na zatłoczonym rynku. Są też specjaliści, którzy zamiast korzystać z ?efektu skali? wolą realizować ciekawe i dobrze płatne zindywidualizowane zamówienia.


Niezależnie od motywacji, twórcze podejście do zadań przynosi samochody, które są nie tylko bardziej praktyczne, ale same mogą być źródłem inspiracji.


Sens pustki

Firma Schutz Fahrzeugbau istnieje już przeszło pół wieku. Wśród ciekawych produktów z pionierskiego okresu warto wymienić jednoosiową (tak!) przyczepkę ?Lastenboy? o ładowności 150 kg, przeznaczoną do samochodów osobowych.


W latach 80. fi rma rozpoczęła montaż dużych nadwozi furgonowych na przednionapędowych podwoziach „trojaczków z Sevel”: Fiata Ducato i pokrewnych aut Citroëna i Peugeot. Już wtedy proponowała samochody trzyosiowe z nisko biegnącą podłogą. Obecnie również stanowią one część oferty. Budowane są na bazie Ducato, Jumpera lub Boxera, a ich dopuszczalna masa całkowita wynosi od 3,5 do 5 t. Analogiczny pojazd dwuosiowy osiąga masę od 3,5 do 4,25 t.


Wewnętrzna długość ładowni dochodzi do 5 m w wariancie dwuosiowym i 6 m w trzyosiowym. Można również zamówić pojazd krótszy. Do wyboru jest aż 10 wariantów długości rozstawu osi. Co zyskujemy poza ponadprzeciętną objętością zabudowy w stosunku do gabarytów auta? Nadwozie powstaje na specjalnej ramie drabinkowej Al-Ko, wykonanej z profili ze stopów lekkich. Rozstaw kół z tyłu jest szerszy niż standardowy.


Przy czym elementy osi, np. hamulce są zwykłymi częściami, pochodzącymi od producenta samochodu. Nadkola w gotowej zabudowie są wąskie i płaskie. Bardzo niska, równa podłoga stanowi podstawę dla prostopadłościennej ładowni. Jej ściany są izolowane i mogą być wyposażone w listwy systemu mocowania ładunku. Na życzenie można zamontować agregat, który będzie chłodził lub grzał wnętrze. Z tyłu jest klapa, która po opuszczeniu stanowi podest. Można po nim wjechać do ładowni np. wózkiem bagażowym.


Dopuszczalne obciążenie trapu wynosi 600 kg. Zabudowa może służyć do transportu ładunku, np. kwiatów, ale na jej bazie można również stworzyć ruchomy sklep czy bar. Na życzenie montowany jest z przodu zestaw spojlerów, które poprawiają opływ powietrza wokół pojazdu.


Na stoisku Citroëna był prezentowany tego rodzaju furgon innego producenta, wyposażony w zwykłe podwójne drzwi z tyłu, za którymi znalazł się składany podest, zastępujący windę załadowczą. Proste rozwiązanie, odejmujące trochę kilogramów z masy własnej pojazdu.


Podobną, pudełkowatą zabudowę proponuje fi rma Titgemeyer. Jednak jej GETO City jest typowym nadwoziem kurierskim, z wąskimi, dwuksrzydłowymi drzwiami z tyłu i odsuwanymi na prawym boku.


Między ładownią, a kabiną jest przejście, również z odsuwanymi drzwiami. Wewnątrz zabudowy, na bocznych ścianach są składane półki do układania przesyłek.


Samochód powstaje na tylnonapędowym podwoziu Sprintera, zatem nie ma mowy o niskim wejściu. Lecz do wnętrza prowadzi z boku tylko jeden, szeroki i głęboki stopień, pokryty ryfl owaną blachą. Przy tylnych drzwiach również znajduje się wygodny stopień, umocowany teleskopowo. Podczas podjeżdżania np. do rampy delikatnie się chowa pod zabudowę. Na życzenie nadwozie może być wyposażone w agregat chłodniczy. Tego typu furgony są wykorzystywane między innymi przez niemiecką pocztę, która docenia ich wysoki poziom zabezpieczenia ładunku i wygodę – w ładowni można poruszać się bez schylania się.


Sommer zaproponował zabudowę o identycznych cechach funkcjonalnych, ale wykonaną w standardowym nadwoziu Sprintera. W środku zamontował składane półki, a do ścianki działowej fi rma wstawiła odsuwane drzwi.


Interesującym pojazdem z gatunku dostawczaków „objętościowych” był trzyosiowy Volkswagen Craft er ze skrzynią ładunkową z opończą. Dzięki zastosowaniu osi napędowej z podwójnym ogumieniem oraz dodatkowej, trzeciej osi z kołami pojedynczymi jego masa całkowita wzrosła do 7,5 t przy ładowności 3,75 t. Zabudowę wykonała fi rma Eggers.


Analogiczny samochód, ale z lekkim kontenerem przygotowała fi rma Rapid Leichtbau. Przy identycznym układzie osi i takiej samej masie całkowitej osiągał on ładowność 3,95 t. W roli tylnych drzwi wystąpiła winda załadowcza. Wewnętrzne wymiary ładowni to: 5,6×2,3×2,4 m.


Byty rozdwojone

Bolączką typowych zabudów warsztatowych jest brak bezpiecznego miejsca na ładunek. Przydaje się ono, jeśli trzeba coś dowieźć na miejsce montażu lub zabrać np. lodówkę z czyjegoś domu do serwisu. Podczas targów IAA można było poznać sposób i na tę przypadłość.


Zabudowa ALUCA dimension2 jest tego rodzaju uniwersalnym rozwiązaniem prozaicznego problemu. Wykonano ją w całości z aluminium, a zatem cechuje się niską masą, która w każdym pojeździe jest wyjątkowo pożądana. Zabudowa mieści się w nadwoziu typowego furgonu średniej klasy, np. takiego jak Mercedes Vito. Zresztą modułowa konstrukcja pozwala dostosować ją do różnego typu pojazdów, również do pikapów. Jej zasadniczą częścią są szufl ady, nisko zamontowane na podłodze pojazdu. Wypełniają one całą długość i szerokość ładowni.


Dostęp do jednego zestawu szufl ad dają drzwi tylne, a do drugiego – boczne. Szufl ady przesuwają się bardzo lekko na prowadnicach i można je wypełnić przegródkami, pudełkami, wypraskami do przewożenia narzędzi czy po prostu gumową wykładziną. Każda szufl ada wytrzymuje obciążenie sięgające 80 kg. Od góry szufl ady są przykryte płaską płytą, która może stanowić podłogę do transportu ładunku. Jej nośność wynosi 700 kg. Dodatkowo boczne ściany i tylne drzwi pokryte są płytami perforowanymi, do których można umocować drobne akcesoria.

Podobnymi walorami odznacza się zabudowa Simpleco, przeznaczona do małych samochodów dostawczych klasy Fiata Fiorino albo Renault Kangoo.


Simpleco jest marką używaną przez znanego producenta nadwozi warsztatowych, niemiecką fi rmę Sortimo. Są to nieskomplikowane zabudowy do samodzielnego montażu, które nie ingerują w jakikolwiek sposób w seryjne nadwozie pojazdu i dają się wygodnie zdemontować, np. w chwili odsprzedaży auta. Ich główną część stanowią półki podwieszone pod dachem, wzdłuż ścian bocznych. Są lekkie i nie zajmują dużo miejsca. Ażurowe, boczne ścianki, które podtrzymują półki wykonano z tworzywa sztucznego. Mają zaokrąglone, „nieagresywne” naroża i krawędzie. Cała powierzchnia podłogi auta, a w środkowej części również jego wysokość zostaje do wykorzystania na ładunek. Gotowa zabudowa nie ustępuje funkcjonalnością innym produktom Sortimo.


Czasem niewielkie modyfi kacje przynoszą kolosalny efekt. Jednak poza pomysłowością liczy się również jakość użytych materiałów i staranność wykonania zabudowy.

Michał Kij

 

 

fb_like

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!