#ad

Branża TSL przeciwko przymusowym zakupom elektryków

Branża TSL przeciwko przymusowym zakupom elektryków

Polskie organizacje zrzeszające transportowców, firmy leasingowe oraz pracodawców oficjalnie zaprotestowały przeciwko planom Komisji Europejskiej, które mają narzucić przedsiębiorcom obowiązek kupowania wyłącznie pojazdów zeroemisyjnych. Chodzi o projekt rozporządzenia dotyczący tzw. ekologicznie czystych pojazdów korporacyjnych. Eksperci ostrzegają, że nowe przepisy są całkowicie oderwane od rzeczywistości rynkowej i mogą przynieść fatalne skutki nie tylko dla wielkich korporacji, ale dla całej polskiej gospodarki.

Wspólny front

Cztery kluczowe organizacje branżowe, czyli Związek Pracodawców ,,Transport i Logistyka Polska”, Związek Polskiego Leasingu, Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, połączyły siły w ważnej sprawie. Przygotowały one i przekazały na ręce posła do Parlamentu Europejskiego, Dariusza Jońskiego, szczegółowe uwagi do projektu nowego rozporządzenia. Brukselskie plany zakładają bowiem, że duże firmy będą miały narzucony odgórny obowiązek zakupu nowych pojazdów zeroemisyjnych, co w praktyce oznacza samochody elektryczne. Nakaz ten miałby dotyczyć przede wszystkim aut osobowych oraz pojazdów dostawczych, które są podstawowym narzędziem pracy w sektorze TSL i wielu innych gałęziach usług. Przedstawiciele polskiego biznesu uważają, że takie rozwiązanie jest formą przymusu, która nie bierze pod uwagę możliwości finansowych oraz operacyjnych przedsiębiorstw działających na polskim rynku.

Uderzenie w małe firmy

W oficjalnym apelu do europosła Dariusza Jońskiego organizacje branżowe punktują błędy w myśleniu unijnych urzędników. Komisja Europejska twierdzi, że nowe zasady dotkną tylko największych graczy, jednak polscy eksperci widzą to zupełnie inaczej. Wskazują oni na szereg praktycznych przykładów, z których wynika, że skutki tych regulacji odczują wszyscy. W warunkach rynkowych takich krajów jak Polska, obowiązkowy zakup „elektryków” przez duże firmy rykoszetem uderzy w mniejszych przedsiębiorców oraz osoby prywatne. Wynika to chociażby z faktu, że jeśli duże firmy zostaną zmuszone do kupowania tylko aut zeroemisyjnych oferta na rynku wtórnym oraz dostępność różnorodnych napędów dla mniejszych podmiotów drastycznie spadnie. W efekcie małe i średnie firmy, a także zwykli obywatele, będą mieli bardzo ograniczoną możliwość wyboru takich pojazdów, jakich naprawdę potrzebują do swojej codziennej pracy i życia.

Groźna ingerencja w wolność gospodarczą

Największy niepokój budzi jednak fakt, że proponowane rozporządzenie idzie o krok dalej niż tylko nakaz kupna konkretnych aut. Projekt przewiduje jednoczesny zakaz finansowania zakupu pojazdów innych niż zeroemisyjne dla wybranych grup odbiorców. Zdaniem polskich organizacji jest to niespotykana dotąd, ogromna ingerencja w systemy finansowe i gospodarcze państw członkowskich. Takie działanie odbiera przedsiębiorcom prawo do decydowania o tym, w jaki sposób chcą inwestować swoje pieniądze i jakie technologie są dla nich najbardziej opłacalne. Autorzy protestu podkreślają, że nie można godzić się na tak radykalne kroki, które mogą zachwiać stabilnością wielu firm. Organizacje branżowe wyrażają przy tym głęboką nadzieję, że polscy posłowie do Parlamentu Europejskiego, bez względu na swoje barwy polityczne, wykażą się solidarnością. Wspólna praca ponad podziałami jest niezbędna, aby skutecznie zmienić lub całkowicie wstrzymać ten kontrowersyjny projekt Komisji Europejskiej, chroniąc tym samym interesy polskich przedsiębiorców i konsumentów przed zbyt gwałtownymi zmianami.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!