IVECO na rajdzie Dakar 2015

IVECO na rajdzie Dakar 2015

Dakar 2015: dwa pojazdy IVECO w pierwszej dziesiątce na mecie.               Ostatnia edycja najtrudniejszego rajdu terenowego świata dobiegła końca. Zwycięzców Dakaru 2015 ogłoszono po dotarciu zawodników do położonej niedaleko Buenos Aires miejscowości Baradero, gdzie urządzono końcowe podium. Finałowy odcinek specjalny miał początkowo liczyć 174 kilometry, ale organizatorzy postanowili go skrócić ze względu na zalane drogi w okolicy i błoto, w którym uczestnicy wyścigu tonęli na każdym odcinku. Kierowcy samochodów ciężarowych i osobowych mieli do pokonania tylko nieco ponad 54 kilometry do pierwszego punktu kontrolnego, a motocykle i quady kontynuowały jazdę do drugiego punktu kontrolnego zlokalizowanego 101 kilometrów od linii startu.   Hans Stacey prowadził pierwszą ciężarówkę, która ruszyła w trasę, i korzystając z czystej drogi wygrał kolejny etap rajdu Dakar 2015. Było to jego trzecie zwycięstwo z rzędu i czwarte w całej imprezie, wliczając pierwszy dzień rajdu. Holenderski kierowca w samochodzie IVECO Powerstar pokonał swojego rodaka, Marcela van Vlieta (MAN), o 1 m 19 s, oraz zwycięzcę rajdu Dakar 2015 Ajrata Mardiejewa (Kamaz) – o 2 m 25 s.   Gerard de Rooy, również w IVECO Powerstar, dotarł do mety jako siódmy ze stratą 4 m 36 s do Staceya, a w ogólnej klasyfikacji zajął 9. miejsce. De Rooy był jednym z tegorocznych faworytów, ale problemy i wypadek w czwartym etapie przekreśliły jego szansę na wygranie całego rajdu. Mimo to Holender przez cały czas dotrzymywał tempa liderom etapów i wielokrotnie stawał na podium. Po raz pierwszy od 2011 r. — kiedy to musiał wycofać się z rajdu po pierwszym etapie — ukończył Dakar, nie wygrywając żadnego z etapów.   Pep Vila w IVECO Trakker Evolution II zakończył dzień na 12. miejscu, tracąc 9 m 24 s do kolegi z zespołu, Hansa Staceya. Wprawdzie Hiszpanowi nie udało się zrealizować założonego celu w postaci miejsca w pierwszej dziesiątce, to jednak zakończył walkę, wiedząc, że zrobił wszystko, co było w jego mocy, i wykazał się dużą solidarnością z zespołem. Niejednokrotnie przychodził on z pomocą swoim kolegom, którzy dzięki niemu uniknęli przedwczesnego odpadnięcia z rywalizacji. Zatrzymał się również, aby pomóc de Rooyowi po wypadku w początkowej fazie rajdu. Gdyby nie czas stracony w związku z tym wydarzeniem w czwartym etapie, Pep Vila również mógłby ukończyć rajd na jednym z pierwszych 10 miejsc.      

IVECO-Dakar2015-1Dakar 2015: dwa pojazdy IVECO w pierwszej dziesiątce na mecie.

 

 

 

 

 

 

 

Ostatnia edycja najtrudniejszego rajdu terenowego świata dobiegła końca. Zwycięzców Dakaru 2015 ogłoszono po dotarciu zawodników do położonej niedaleko Buenos Aires miejscowości Baradero, gdzie urządzono końcowe podium. Finałowy odcinek specjalny miał początkowo liczyć 174 kilometry, ale organizatorzy postanowili go skrócić ze względu na zalane drogi w okolicy i błoto, w którym uczestnicy wyścigu tonęli na każdym odcinku. Kierowcy samochodów ciężarowych i osobowych mieli do pokonania tylko nieco ponad 54 kilometry do pierwszego punktu kontrolnego, a motocykle i quady kontynuowały jazdę do drugiego punktu kontrolnego zlokalizowanego 101 kilometrów od linii startu.

 

Hans Stacey prowadził pierwszą ciężarówkę, która ruszyła w trasę, i korzystając z czystej drogi wygrał kolejny etap rajdu Dakar 2015. Było to jego trzecie zwycięstwo z rzędu i czwarte w całej imprezie, wliczając pierwszy dzień rajdu. Holenderski kierowca w samochodzie IVECO Powerstar pokonał swojego rodaka, Marcela van Vlieta (MAN), o 1 m 19 s, oraz zwycięzcę rajdu Dakar 2015 Ajrata Mardiejewa (Kamaz) – o 2 m 25 s.

 

Gerard de Rooy, również w IVECO Powerstar, dotarł do mety jako siódmy ze stratą 4 m 36 s do Staceya, a w ogólnej klasyfikacji zajął 9. miejsce. De Rooy był jednym z tegorocznych faworytów, ale problemy i wypadek w czwartym etapie przekreśliły jego szansę na wygranie całego rajdu. Mimo to Holender przez cały czas dotrzymywał tempa liderom etapów i wielokrotnie stawał na podium. Po raz pierwszy od 2011 r. — kiedy to musiał wycofać się z rajdu po pierwszym etapie — ukończył Dakar, nie wygrywając żadnego z etapów.

 

Pep Vila w IVECO Trakker Evolution II zakończył dzień na 12. miejscu, tracąc 9 m 24 s do kolegi z zespołu, Hansa Staceya. Wprawdzie Hiszpanowi nie udało się zrealizować założonego celu w postaci miejsca w pierwszej dziesiątce, to jednak zakończył walkę, wiedząc, że zrobił wszystko, co było w jego mocy, i wykazał się dużą solidarnością z zespołem. Niejednokrotnie przychodził on z pomocą swoim kolegom, którzy dzięki niemu uniknęli przedwczesnego odpadnięcia z rywalizacji. Zatrzymał się również, aby pomóc de Rooyowi po wypadku w początkowej fazie rajdu. Gdyby nie czas stracony w związku z tym wydarzeniem w czwartym etapie, Pep Vila również mógłby ukończyć rajd na jednym z pierwszych 10 miejsc.

 

IVECO-Dakar2015-3

 

 

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!