Powrót do przyszłości z elektrycznym Volkswagenem

Powrót do przyszłości z elektrycznym Volkswagenem


Volkswagen Samochody Dostawcze na wystawie Techno Classica zaprezentował pioniera elektromobilności. Wbrew pozorom wolfsburska marka produkowała zeroemisyjne samochody już w latach 70-tych.

42 lata od opuszczenia fabryki bardzo rzadki model Volkswagen Elektro-Transporter zasilił kolekcję historycznych pojazdów marki Volkswagen Samochody Dostawcze. Tego konkretnego, elektrycznego T2 zarejestrowano w roku 1978 dla berlińskiego miejskiego przedsiębiorstwa transportu publicznego. Volkswagen Elektro-Transporter powstawał w latach ’70 XX w. w ramach próbnego projektu mobilności elektrycznej. Był to prekursor przyszłego modelu ID.BUZZ – w pełni sprawna, elektryczna furgonetka Volkswagena, bazująca na modelu T2. Dziś pojazd jest częścią kolekcji samochodów historycznych marki Volkswagen Samochody Dostawcze. Ten Bulli to coś więcej niż samochód zabytkowy – to jeden z niewielu zachowanych na całym świecie historycznych pojazdów zeroemisyjnych.

To już 50 lat odkąd w siedzibie Volkswagena w Wolfsburgu położono dość kruche wtedy podstawy do rozwoju mobilności elektrycznej. Dokładnie w roku 1970, konstruktorzy Bulli’ego i Garbusa utworzyli dział rozwoju, który opracował pierwszego w historii elektrycznego Volkswagena. Już wtedy celem koncernu było wykorzystanie alternatywnych źródeł energii, tak by stać się mniej zależnym od paliw kopalnych i jednocześnie bardziej ekologicznym. Na targach w Hanowerze w 1972 roku firma pokazała pierwszy prototyp: pick-up z odkrytą skrzynią ładunkową. Niedługo potem rozpoczęła się produkcja krótkiej serii elektrycznych furgonetek. Volkswagen T2 Elektro-Transporter oferowany był nie tylko jako pick-up, ale również jako minibus i furgonetka. Ładowność tego ultranowoczesnego wówczas pojazdu wynosiła 800 kg i to pomimo dużej, jak na współczesne standardy wagi akumulatora – 850 kg!

Jednym z odbiorców samochodów z tej próbnej serii był Berlin. Władze miejskie na przestrzeni kilku lat zakupiły siedem elektrycznych furgonetek, a jedną z nich był elektryczny T2 wyprodukowany w 1977 roku i zarejestrowany 14 kwietnia 1978 roku dla berlińskiego zakładu prac odwadniających. Na furgonetce pojawiło się hasło: „Wir fahren mit Strom – umweltfreundlich“, czyli „Jeździmy na prąd i jesteśmy przyjaźni środowisku”. Berlin potraktował to bardzo poważnie: w dzielnicy Tiergarten utworzono stację wymiany baterii, gdzie w ciągu pięciu minut można było wymienić pustą jednostkę baterii na w pełni naładowaną. Było to możliwe dzięki temu, że akumulator został umieszczony pod podłogą przedziału ładunkowego i można było go po prostu wypchnąć. Technologię ładowania i przekładania akumulatorów, Volkswagen opracował we współpracy z koncernami Rheinisch-Westfälischen Elektrizitätswerken (RWE) i ówczesnym Gesellschaft für Elektro-Straßenfahrzeuge (GES).

Alternatywnie, trakcyjny akumulator ołowiowy marki Varta można było również ładować za pomocą gniazda umieszczonego z tyłu auta. Ten samochód przyszłości już ponad cztery dekady temu wyposażony był w system gromadzenia energii, za pomocą którego po wciśnięciu hamulców odzyskiwano energię kinetyczną. Pojemność akumulatora wynosiła 21,6 kWh – dość by elektryczny Volkswagen mógł pokonać ok. 85 kilometrów. Za napęd odpowiadał zewnętrznie wzbudzany silnik bocznikowy prądu stałego marki Bosch (później Siemensa), osiągający stałą moc 16 kW (22 KM), a na krótko nawet 32 kW (44 KM). Maksymalny moment obrotowy wynosił 160 Nm.

Auto ważące 2170 kg rozpędzało się do 75 km/h. Z dzisiejszej perspektywy to nie są imponujące osiągi, ale fakt jest taki, że prace nad tym modelem zapoczątkowały proces rozwojowy, który pozwolił śmiało patrzeć w przyszłość pod znakiem elektromobilności.

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!