Jelczem w Himalaje

Jelczem w Himalaje

Noszaq ’71, Lhotse ’74, BroadPeak ’75, Gasherbrum ’75, Annapurna South ’79, Mt.Everest ’80, Himalchuli ’85. Lista szczytów, które zdobył Jelcz jest długa. Przypomni o nich projekt „Jelczem w Himalaje”.

Noszaq ’71, Lhotse ’74, BroadPeak ’75, Gasherbrum ’75, Annapurna South ’79, Mt.Everest ’80, Himalchuli ’85. Lista szczytów, które zdobył Jelcz jest długa. Przypomni o nich projekt „Jelczem w Himalaje”.

 

Wyprawowy Jelcz, który z Polski wielokrotnie wyruszał w Himalaje i Karakorum przygotowuje się do kolejnej wyprawy. Z okazji zbliżającego się jubileuszu 50 rocznicy pierwszego w historii wyjazdu Polaków Jelczem w góry wysokie fundacja Pietrowicz Śladami Uczestników organizuje projekt „Jelczem w Himalaje”.

 

Złota Era Polskiego Himalaizmu

Projekt upamiętnia wyprawy Złotej Ery Polskiego Himalaizmu, na które wyruszano ciężarówką Jelcz. Podróże te miały na celu dostarczenie niezbędnego sprzętu, a w wielu przypadkach także czołowych himalaistów.

Celem Fundacji Pietrowicz Śladami Uczestników jest przypominanie o historii tych ekspedycji oraz pielęgnowanie pamięci o ich uczestnikach. W 2019 jej przedstawiciele odwiedzili przytułek po trzęsieniu ziemi w Kathmandu. Podróż przebiegała samolotem, a jej uczestnicy mieli w plecakach kilka komputerów dla ofiar kataklizmu. Teraz Jelcz posłuży, aby zawieźć kolejne dary dla Nepalu. Jego skrzynia ładunkowa pomieści ich znacznie więcej.

 

Nadal potrzebne bębny

Odszukanie i zakup historycznego Jelcza trwałoy wiele miesięcy. Dzięki ogromie poświęconej pracy, własnymi zasobami przywrócono go „do życia”. Ciężarówka zyskała także miano Mobilnego Pomnika Złotej Ery Polskiego Himalaizmu. Pomoc sponsorów, w tym Jelcz Sp. z o.o., Maćka Skinderowicza z firmy Heisslufttechnik Flocke oraz firm RMC i Pro-Teht ułatwiła remont, ale nadal potrzebne są części, m.in. komplet szczęk i bębnów hamulcowych, hartowana przednia szyba oraz kompletna skrzynia biegów, która zostanie zabrana jako zapasowa.

Jelcze uczestniczyły w wyprawach od 1971 roku. Były to zarówno modele dwu-, jak i trzyosiowe. Większość miała szoferki w kolorze kości słoniowej. Niemal wszystkie wyprawowe Jelcze miały charakterystyczny balkon nad kabiną, tzw. „Burubahajr!” Były miejscem na bagaż oraz… sypialnią! Afgańczycy krzyczą „Burubahajr!” i klepią samochód, życząc tak dobrej drogi. Potocznie słowo to oznacza również miejscową ciężarówkę. Kolejną cechą wyróżniającą wyprawowe Jelcze była specjalnie dobrana plandeka z odpowiednim napisem. Każda wyprawa miała własne, charakterystyczne oznakowanie. Odrestaurowany Jelcz nie naśladuje dosłownie żadnej z dawnych ciężarówek lecz nawiązuje do nich wszystkich.

 

Przez Czechy i Turcję do Nepalu

Celem jest przebycie trasy, którą pokonywali uczestnicy wypraw ubiegłego wieku z Polski do Nepalu. Pierwsza grupa – samochodowa, wyruszy z Polski wcześniej. W zależności od pozyskania partnerów projektu rozważana jest także druga grupa samolotowa, która dotrze do Bombaju aby dołączyć do grupy samochodowej. Organizatorzy uwzględniają ryzyko związane z niepokojami politycznymi w regionie oraz skutkami pandemii. Trasa liczy ponad 10 000 km w jedną stronę i przebiega przez: Czechy, Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię, Turcję, Iran, Pakistan, Indie i Nepal.

 

 

 

 

Z tej samej kategorii

Zaufali nam

Masz pytania? Skontaktuj się!

Masz pytania dotyczące branży? Nurtuje Cię jakiś temat? Masz ciekawego newsa, lub pomysł na artykuł? Chciałbyś pojawić się na łamach TRUCK Biznes? Napisz do nas a my skontaktujemy się z Tobą!